Salon

Oto kolejny dzień bez Ciebie chyli się ku zachodowi. Minęło zaledwie parę miesięcy, a JA już umieram bez Ciebie. Tak. Bardzo tęsknię za Tobą, a wszystkie miejsca przypominają mi nasze wspólnie spędzone chwile.
— Byłam ostatnio w naszym parku, naszej kawiarence i naszym ulubionym sklepie z tysiącem drobiazgów. Wszędzie i w każdym miejscu mi Ciebie brakuje.
— Pogoda jest bardzo ŁaDnA, nie pada i tak jakoś napawa mnie optymizmem. Zapłaciłam ostatnią sumę pieniędzy za nasz dom. Kwota, którą ostatnio mi przysłałeś wystarczyła na wykonanie remontu dużego salonu i kuchni. Zostało nam jeszcze zrobienie łazienek na piętrze i parterze oraz sypialnie, nie zapominając o pokoju gościnnym. Uda mi się to sfinansować z pieniędzy, jakie wypracuje firma na koniec roku księgowego. Jesteśmy na bardzo dużym plusie Radku. Idąca w górę ropa na rynku światowym korzystnie wpływa na nasze zyski, ale o tym na pewno wiesz. Jeśli chodzi o Twoje biuro jest już ukończone, a wszystkie pozycje Twoich ulubionych książek poukładane na specjalnie zaprojektowanej półce przez Daniela. Twój brat jest wyśmienitym dekoratorem i projektantem wnętrz.
— Mama mi pomaga w dobraniu firan i zasłon do Twojego biura, jednakże zastanawiam się Kochanie, czy nie prościej byłoby zamontować Ci rolety, ale o tym porozmawiamy jeszcze jak przyjedziesz.
— Ostatnio Daniel przyniósł mi plany salonu i jadalni na piętrze. Salon będzie piękny, niczym za czasów Marii Antoniny. Duże pomieszczenie w całości obite Pachnącym jeszcze drzewem. Cudowne gobeliny, które Tato przywiózł już nie pamiętam skąd, wiszą na ścianie na przeciw drzwi, a przy oknie tarasowym stoi Twoja palma, co dostałeś od Iana Parks`a z Kalifornii.
— Wyobraź Sobie Kochanie. Salon dość duży pogrążony w półmroku. Na Środku pali się tylko jedna świeca … wokoło nie ma nic. Miękki koc i średnia poduszka poniewierają się po podłodze, a ten Zapach… woń Twojego ciała miesza się z Zapachem owej świeczki. Przypomina mi to brzoskwinię lub morelę. Ciepło i cudowny Zapach Twojego ciała błąka mi się po głowie. Wciąż Cię widzę, leżysz spokojnie i wpatrujesz się we mnie. Zabawne… JA klęczę obok Ciebie otulona białym prześcieradłem i tylko nim. Patrzysz ma mnie, nie trzeba słów by odczytać z Twych oczu że długo taka chwila może się nie powtórzyć. Widzę w Twych oczach jakiś dziki błysk, a jednak przepełnione są spokojem i charakterystyczną dla Ciebie czułością. Obok nas leży srebrna taca z owocami winogrona… białego, Słodkiego winogrona, które ociekają jeszcze wodą. Błyszczy jak rosa na trawie w płomieniu samotnej świecy. Sięgam po kiść winogron i USTAMI chwytam owoc. Chłodna woda leniwie spływa po brodzie, przez szyję i dekolt, jest zimna i sprawia że dostaję gęsiej skórki. Podnosisz dłoń i Delikatnym ruchem przecierasz brodę, szyję i dekolt. Dopiero teraz czuję lekkość Twojego dotyku, jest czuły i Ostrożny jakbym była z porcelany figurką. Pod wpływem Twojego dotyku ciarki nie pozwalają o Sobie zapomnieć. Czuję JE wszędzie, na plecach, rękach a nawet na karku i dekolcie. W USTACH czuję słodycz soku grona, a Ty czule gładzisz mnie po udzie. Każdy Twój ruch sprawia że demon wskrzesza się do życia. Spoglądasz mi w oczy i uśmiechasz się uroczo. Zdecydowanym ruchem chwytasz mą dłoń, w której trzymam kiść gron i przybliżasz do swych Ust. Oblizawszy lekko USTA zaciskasz na gronie zęby i powoli zaczynasz ciągnąć w Swoją stronę. Z pełną gracją urywasz JE i rozgryzasz, przy czym na Twej twarzy pojawia się lekki uśmiech. Odstawiam kiść na tacę, jednym ruchem przybliżam się do Ciebie i kładę obok. Wyczuwam Twoje Ciepło i bliskość, widzę błysk w oczach. Twoją twarz oświetla płomień świecy, a w oczach widzę tylko ogień. Wyglądasz apetycznie. Urwawszy grono powoli zbliżam do Twych Ust. Patrząc głęboko w moje oczy lekko Rozchylasz Wargi. Powoli z coraz bardziej dwuznacznym uśmiechem wsuwam JE w Twoje USTA. Przymykasz oczy i rozgryzasz chrupiącą skórkę grona. Na Twych USTACH pojawia się Słodki sok, mam Ochotę Go ZlIzAć z Ciebie. Patrzę jak oblizujesz USTA z gracją i pasją, jakbyś zapraszał mnie do uczestnictwa to mnie rusza, mam Ochotę Cię schrupać, ale w tym momencie wciskasz mi grono w USTA. Słodkie i soczyste grono. Czynię dokładnie to samo co Ty, oblizuję się Namiętnie i spuszczam na chwilkę wzrok. Po chwili spoglądam na Ciebie i w zieleń Twych oczu. Płoną jak ogień, rozpalasz mnie wzrokiem jak nic na tym świecie. Wiesz jak to uczynić.
— Fala Ciepła brnie od serca w górę do głowy, potem jak zimny prysznic w dół… niemożliwy chłód przemierza moje Ciało od serca po stopy. Z tego dziwnego Uczucia mam przez chwilkę ciemno przed oczyma. Zamykam JE by szum w głowie USTAŁ. Przez tę chwilkę słyszę jak oddychasz. Czuję Ciepło na udzie i dłoń gładzącą mnie bez USTAnku. Wiesz że to mnie rusza. Chwytasz rąbek prześcieradła i poczynasz ciągnąć w Swoją stronę. Czuję jak lekko materiał osuwa się z moich pleców i ramion. Ponownie Delikatny dotyk, rozpalasz moje zmysły, a mnie po głowie błądzą myśli w jaki najszybszy sposób mogę Cię schrupać. Mniam… Słodki i soczysty jak grono w moich USTACH. Po chwili Dotykasz mojej szyi i odgarniasz włosy, zbliżając się do mnie. Czuję lekkość muskających Warg na szyi i ten cudowny dreszcz ogarniający Ciało. Pieścisz skórę szyi swymi Rozpalonymi USTAMI, potem Nagie ramiona i ponownie szyję. Błogie Uczucie przysłania mi umysł, kładę się, a Ty wspierasz na łokciach i jesteś nade mną. Patrzę w Twoje zielone oczy, zwilżasz Wargi i uśmiechasz się Szeroko. Momentalnie chwytam grono i wciskam Ci w USTA. Słodki sok, nie mogę się powstrzymać i przybliżam do Ciebie. Uśmiechając się lekko nosem błądzę po Twoim policzku, aż w końcu wyczuwam Twoje USTA i Słodki sok grona. Nie mogę się oprzeć. Twoje USTA palą niczym ogień, a oczy podsycają moje Żądze. Rozchylasz lekko USTA, złączam się z Tobą w Namiętnym splocie czując smak i lekkość Pocałunku. Uczucie wspaniałe. W tym czasie gładzisz moje ramiona schodząc niżej i niżej. Lekko Zsunąłeś biały materiał odsłaniając przy tym dekolt i prawą PIERŚ. Dłonią chwytasz Ją i lekko z czuciem ściskasz zataczając koło. Jesteś taki Delikatny i czuły. Przypływ ROZKOSZNEGO Uczucia nakazuje odchylić lekko głowę w tył odsłaniając szyję i dekolt. Ognistymi Wargami całujesz Moją szyję i ramiona, dłoń Pieści PIERŚ schodząc nieśmiało niżej. W jednej chwili czuję jak kąsasz mnie po PIERSI co sprawia że mam niemożliwe dreszcze. Zaczynasz Ssać, a mnie Gorąco bije do głowy. Palcem dyskretnie osuwasz materiał z drugiej PIERSI i części brzucha. Dłonią PrzejeżDżasz po brzuchu i zataczasz koło wokół Pępka to jest Słodkie i takie Delikatne Uczucie. Powoli wślizgujesz się pod prześcieradło jak wąż i kładziesz na mnie wspierając dłonią tuż przy mojej twarzy. Jestem okryta Twoim Gorącym Ciałem, a my lekkim i zwiewnym prześcieradłem. Podkurczam i rozszerzam Nogi byś mógł podeprzeć się na kolanach, tak jakbym Wyczuła czego oczekujesz ode mnie. Wpatrujesz się we mnie jak w największy cud świata. Zaczynasz ponownie Pieścić PIERSI dłonią, a szyję obsypujesz Pocałunkami. Jest mi w tym momencie bardzo Gorąco, a Ty jeszcze bardziej mnie rozpalasz.
— W jednej chwili kładziesz mi palec na USTACH, z ROZKOSZĄ biorę Go do Ust, zaczynam Ssać i Lizać. Z uśmiechem wyjmujesz Go powoli z mych UST i kiwasz głową w geście niedowierzania. Podnoszę się lekko i całuję Cię najbardziej Namiętnie jak tylko potrafię. Powoli i Ostrożnie kładziesz mnie na poduszce wspierając się ponownie ręką tuż koło mej twarzy.
— Drugą dłonią zwiedzasz moje Ciało poczynając od twarzy, szyi przez dekolt, PIERSI kończąc na brzuszku.… Powoli kierujesz się niżej. Całując mnie powolutku wsuwasz palce do mego ŁONA, syczę jak wąż z napływu przyjemnego Uczucia. Bawisz się mną z taką pasją i ROZKOSZĄ, a mnie ogień rozpala od Środka. Czuję jak dreszcze biegną wzdłuż kręgosłupa, Sutki twardnieją, zaczynasz JE Lizać i Ssać. Unoszę ręce w górę i wtapiam palce w Twoje miękkie włosy, Masując kark i ramiona. Nieprzeciętna ROZKOSZ i niesamowite Gorąco, czuję się bezpiecznie i przede wszystkim wyjątkowa. Nasze USTA łączą się w Namiętnym Pocałunku. Nie czuję nawet w którym momencie wyjmujesz z ŁONA palce. Po chwili jednak widzę Twoje zielone oczęta. Uśmiechasz się i ponownie USTA Twe Pieszczą moje Wargi.
— W niespodziewanym dla mnie momencie energicznie wchodzisz we mnie i zastygasz w bezruchu głaszcząc policzki. Patrzysz w me oczy. Cudowny dreszcz i to Uczucie wypełnienia, brakuje mi tego. Wznawiasz ruchy. Delikatnie i dogłębnie wchodzisz we mnie, całując i Pieszcząc moje PIERSI i szyję. Twoje pchnięcia są rytmiczne, pierwszy i drugi czuły oraz Delikatny, natomiast trzeci głęboki z domieszką brutalności. Wiesz dobrze że to sprawia iż gotuję się w Środku. Wspierasz się rękami by mieć większe pole manewru, a JA Rozwieram bardziej ochoczo Uda. Tak… w tym momencie moje Ciało się napręża, a z UST wydobywa się ciche pojękiwanie. Dostałam dreszczy, które sprawiają że Podnieca mnie z podwojoną siłą każde Twoje Pchnięcie to wspaniałe Uczucie jakie mi dostarczasz bije do głowy, daję Ci lekkie wskazówki że to jest właśnie to czego pragnę. Przyśpieszasz z wejścia w wejście… coraz szybciej i głębiej, mój oddech szybszy i głębszy jakby brakowało mi tlenu. Ruchy głębokie i energiczne, wiję się i drżę z ROZKOSZY, Jęki i wzdychania wypełniają ciszę w około nas. Czuję że nadchodzi fala ognia. Ostatnie Pchnięcie jest najgłębsze, niosące mi wyczekiwaną chwilę i Uczucie. Naprężasz Swoje Ciało i unosisz głowę w górę, po chwili zastygasz w bezruchu i bierzesz głęboki wdech. Ty jak i JA czuję ten ogień i krótką chwilę ROZKOSZY, czekaliśmy na to oboje. Drżę pod Tobą, a Ty po chwili uniesienia opadasz na moje PIERSI jak puch z poduszki. Przytulam Cię i zaczynam Masować i głaskać Twoje plecy. Oddychasz szybko i nie masz siły nawet wesprzeć się na rękach. Tkwisz we mnie przez dłuższy czas, a JA czuję jak ROZKOSZNIE pulsujesz we mnie. Powoli wracają Ci siły, spokojnie leżysz na mnie obsypując Pocałunkami szyję i dekolt. Wszystko to bez słowa i zbędnych komentarzy. Dajesz mi siebie i to wspaniałe Uczucie, którego teraz mi brakuje.
— Kochanie, takie mam wyobrażenia że gdy stoję na Środku salonu i patrzę na niedokończone prace. Wszędzie widzę jak kochamy się oboje. Nie potrafię myśleć o niczym innym jak tylko o chwilach, które spędzaliśmy razem, gdy byłeś w domu. Z utęsknieniem czekam na Twój powrót i kolejną noc przepełnioną doznaniami i Twoją bliskością...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `