Był środek wiosny. Szła szeroką uliczką w parku, a Ciepły wiatr Delikatnie uderzał w JeJ twarz. W ręku trzymała Swoją ulubioną Czarną torbę. Miała dość ciągłego stresu i zmagań z życiem. Nie chciała widzieć Kamila już nigdy więcej. Po paru miesiącach bycia ze sobą przejrzała na oczy i natychmiast odeszła. Właśnie w tej chwili wracała z pracy do swojego mieszkanka. Była już niedaleko, kiedy Zaczął Ją obcierać but. Usiadła więc na ławeczce i Zdjęła jedną z uciążliwych szpilek odetchnąwszy głęboko. „ Chciałabym być już w domu,” – pomyślała i Zaczęła rozglądać się dookoła, podziwiając piękno wiosny. Nagle JeJ wzrok utknął przy jednym ze stolików pobliskiej kawiarenki. * KONIEC *
— Na drewnianym krześle, przy filiżance herbaty i gazecie, siedział mężczyzna. Zauważyła że był wysoki. Miał krótko ścięte, Czarne, błyszczące włosy. Oceniła Go na jakieś 27 lat. Promienie słońca oświetlały Jego twarz, gdy niespodziewanie ich oczy zetknęły się w jednym spojrzeniu. W pierwszej chwili nie wiedziała, co zrobić. Chciała skierować oczy w jakiś inny punkt, ale jakoś nie mogła. Wydawało się JeJ że patrzyli na siebie wieki. W pewnym momencie mężczyzna złożył gazetę, powoli wstał płacąc rachunek i Udał się w stronę ławki na której siedziała. W duszy Zaczęła panikować.„ Co On chce zrobić ?” Pośpiesznie założyła szpilkę zapominając że Ją obcierała Ale dalej nie wiedziała, co robić. I nie musiała.
— Nieznajomy stał już przed nią. Wyciągnął do niej dłoń, a Ona praktycznie bez wahania podała mu Swoją. Oczekiwała rozmowy, ale On milczał. Już po chwili szli razem nie wiadomo dokąd i w jakim celu, ale to JeJ nie zmartwiło. Bardzo się Sobie dziwiła, ale czuła że czeka Ją coś wspaniałego, czego jeszcze nigdy w życiu nie przeżyła.
— Po paru minutach znaleźli się przed drzwiami jakiegoś domu. Mężczyzna wyciągnął klucze i otworzył. Gdy przekroczyła próg Poczuła bardzo przyjemny, wręcz odurzający Zapach olejków, który sprawił że Nogi zaczęły się pod nią uginać.
— Pozwoliła zaprowadzić się na piętro do sypialni. Była Ona bardzo duża, z Ogromnym łóżkiem pod ścianą i szafą z lustrzanymi drzwiami. Całości dopełniały Czerwone kwiaty, które stały w każdym rogu pokoju. Spojrzeli na siebie, a Ona czuła że zaczyna Ją ogarniać ogromne Ciepło i jednocześnie szaleństwo. Nie broniła się, gdy nieznajomy podszedł do niej i Zaczął całować JeJ USTA, potem uszy i kark. W głowie miała jeden Wielki szum. Przyjemny szum.
— Poczuła Jego Delikatne dłonie, które najpierw błądziły po JeJ plecach, potem Delikatnie zdjęły ubranie, a w końcu przeniosły na białą pościel. I znów Poczuła niesamowity Zapach olejków.….
— Obudziła się następnego dnia – spełniona, zwycięska. OdWrÓcIła się, ale Jego nie było. Gdy już całkowicie odzyskała zmysły, powoli dotknęła stopami chłodnej podłogi. Ubrała się i zeszła na dół. Nawet przez chwilę nie pomyślała o tym, by pożegnać się z Kochankiem. Wyjęła tylko zapasowe klucze do JeJ mieszkania, PoŁoŻyŁa JE na małym stoliczku i wyszła. Idąc do siebie nie czuła że but Ją nadal obciera…...