Trzech budrysów

Przez pewien okres czasu Chodziłam do Masażysty, bo zwichnęłam Nogę w kostce. Masaże odbywały się w Jego prywatnym domu, gdzie Miał Świetnie urządzoną małą siłownię. Rzeczywiście, Nogę Rozmasowywał Mi systematycznie, ale na pewnym etapie Przeszedł na Rozmasowywanie całego Ciała, kończące się Między nami Wspaniałym Zbliżeniem. Wynikało To Między innymi z tego że Janek jest dużym, Dobrze Zbudowanym Młodym Mężczyzną a Ja drobną Kobietą. Ale pewnego dnia w siłowni Janka, oprócz Niego pojawiło się jeszcze dwóch, Tak samo Dobrze Zbudowanych Młodych Mężczyzn, Adam i Marek. Janek Przedstawił ich jako swoich kolegów z branży, informując przy Tym że od dziś wszyscy trzej będą się Zajmować Mną jednocześnie, po czym za chwilę przyniósł cztery szklanki z drinkiem, proponując toast za nową Znajomość.
— Oczywiście panowie Zaproponowali bruderszaft i Poznałam Smak ich Ust. Nie powiem, Całowali Pięknie. W Tym Momencie Nie Zwróciłam jeszcze uwagi na To ze szklanki są Kolorowe, każda innego Koloru. Moja Ciemno niebieska. Po wypiciu prawie całej szklanki Jak zwykle Rozebrałam się i Poszłam do wanny. Przyszedł Marek i Dłuższą chwilę Rozmasowywał Mnie w Ciepłej wodzie, po czym Uznał że dosyć, Poprosił abym Wyszła i przeniósł Mnie na stół.
— Tam pozostali panowie rzeczywiście się Mną zajęli, każdy Miał Swój fragment, ich Ręce Chodziły jak w zegarku, o dziwo, wiedzieli co który ma Robić i Nawzajem Nie Przeszkadzali Sobie. Kończąc Masaż wzięli Przyniesiony przeze mnie balsam do Ciała i równo Nabalsamowali.
— Te wszystkie ich zabiegi Spowodowały że Byłam wyjątkowo Podniecona. Zakładając że Oni skończą i zostanę z Jankiem. Ale okazało się że jest inaczej. Taką Nabalsamowaną owinęli w ręcznik, wziął Mnie Adam na Ręce i Zaczął nieść na Górę, do sypialni, Położył Ostrożnie na Łóżku, informując że od dziś, na zakończenie Masażu będziemy się Pieścili w trójkę.
— Widząc ich dzisiaj w siłowni, w pewnym Momencie Przeszło Mi przez myśl że moze się To Tak Skończyć, ale Nie Przypuszczałam że Tak od razu. Spojrzałam na Janka, oczekując Jakiegoś wyjaśnienia, ale On, bez zająknięcia poinformował Mnie że Pierwszy jest Marek – “klasycznie”, On jest drugi – “od Tyłu” a Adam jest trzeci w Pozycji “na Jeźdźca”. Nie Zdążyłam Ochłonąć po Tym, co Janek Powiedział a już Marek się do Mnie Dobierał. Podłożył Mi poduszkę pod Biodra i Rozsuwał na boki Nogi, mówiąc – “podnieś”. Prawie odruchowo Uniosłam Je do Góry a On już We Mnie Wchodził.
— Owszem, CIPECZKA Była Mokra po Tym ich Masażu, ale rozmiar Jego PTASZKA był też słuszny. Toteż Zaczęłam Jęczeć, gdy On systematycznymi Pchnięciami Wbijał się We Mnie. Ja już Czułam pełne Wypełnienie a On Jeszcze się We Mnie Wbijał. Ale Nie Ukrywam że wraz z Tym Wbijaniem Narastało Podniecenie.
— CIPECZKA Robiła się coraz Przychylniejsza. Janek z Adamem Przyklęknęli po bokach. Janek chyba Wyszedł z założenia że Jego PTASZKA już Znam, więc Zajął się Moimi PIERSIĄTKAMI, Pieszcząc Je i Całując, Natomiast Adam Chwycił Moją głowę od dołu i obracając Ją w Swoją stronę Nakierował na Swojego PTASZKA. Mając Wolną rękę od Jego strony Lekko Ją Chwyciłam i Wprowadziłam do Ust. Nie da się ukryć Był Duży, ale Adam Powoli Jego Wsunął i Jeszcze Wolniej Wysunął, chyba po To, abym się Nim lepiej Delektowała.
— Toteż Ruszyłam natychmiast Językiem Drażniąc Jego Dziurkę. Zaskoczyło na chwilę, ale znówu Zaczął Napierać i Tym razem już Wszedł Mocniej. W ten sposób Zaczął się Pierwszy odlot. Marek systematycznie Ładował Mnie w CIPECZKĘ, Adam Chwyciwszy przemienny rytm, WpyChał się w Moje Usta a Janek jedną ręką Ściskał jedną pierś, drugą Miał w Ustach, Drażniąc Brodawkę Językiem. Nie Wiem, czy jest Jakaś Dziewczyna, która by taki odjazd Wytrzymała długo.
— Gdy Marek Zaczął Dochodzić do Swojego Szczytu, Ja Wyrzuciłam Ręce na boki, odlatując w pełnej Ekstazie. Marek też przez chwilę Zamarł w bezruchu, dopiero po Dobrej chwili Wysunął się ze mnie. Ja Jeszcze w pełnych Emocjach Sięgnęłam po szklaneczkę, Pociągnęłam kilka Łyków, dopiero wówczas Wstałam i Poszłam się Umyć.
— Wracając, Ponownie Pociągnęłam kilka Łyków i spokojnie Położyłam się na Łóżku, czekając na Janka, ale On spokojnie Powiedział że Musimy jeszcze Poczekać na Marka, który się myje. Rzeczywiście, po chwili Przyszedł Marek, można Powiedzieć prosto z wody, świeży i Pachnący.
— Obaj z Jankiem Położyli się na Łóżku, Marek wysoko przy wezgłowiu, prawie siedząc, szeroko Rozsunął Nogi i stosownym gestem wskazał Mi że Mam się odwrócić i Wziąść Jego PTASZKA w Usta. Był krótko po Zbliżeniu ze Mną, więc Jego PTASZEK Był jeszcze niezbyt duży. Położyłam się na Brzuchu i Przesuwając się do Góry Doszłam do Jego Bioder, Swoje Ręce Rozsunęłam na boki i mając Swobodne Dłonie spokojnie Wzięłam Jego PTASZKA w Usta, Zaczynając od Delikatnego Oblizywania. Po chwili Janek Podsunął Mi rękę pod Brzuch, dając znać że Mam się unieść na kolana, jednocześnie Rozsuwając Mi mocno Nogi na boki.
— Chwilę się Poprawiałam, aby Nie Wypuścić Marka z Ust i Poczułam Jak Jego ręka Przesuwa się po Moim Kroczu, od CIPECZKI do Pupci i z powrotem. CIPECZKA Była już Wilgotna więc za moment ten sam ruch Zrobił Swoim PTASZKIEM, mocno Mnie Podniecając, po czym Pchnął, o mało Nie Wypuściłam Marka PTASZKA z Ust. Pchnął jeszcze dwa razy. Czułam Go już w Sobie bardzo Dobrze, po czym Spytał Marka – “Jedziemy?”, Marek Odpowiedział że tak. Nie bardzo Wiedziałam, co To oznacza, ale za chwilę wszystko było już jasne.
— Marek Delikatnie, aczkolwiek stanowczo Odsunął Moje Ręce ze Swojego PTASZKA i Chwyciwszy Mnie z Tyłu głowy za włosy, dosyć mocno Docisnął tak że Moje Usta Oparły się o Jego kość i Zaczęli Jazdę. Janek Wbijał się We Mnie od Tyłu a Marek prężąc Swoje Biodra, Wbijał Swojego PTASZKA We Mnie od przodu. Tak znówu Zaczęła się obłędna Jazda, w trakcie której PTASZEK Marka Zaczął znacząco Rosnąć w Moich Ustach. Na szczęście Janek już Zaczął Dochodzić i Czując obkurczające się Mięśnie POCHWY, Poczułam Jego Wystrzał. Marek Puścił Moją głowę i Mogłam na reszcie Wziąść Swobodny oddech, padając mocno Wyczerpana, ale Zadowolona na Łóżko.
— Wzmocniło Mnie dopiero kilka Łyków ze szklaneczki, Umyłam się i gdy już Wracałam Czekał na Mnie Adam. Usiedliśmy przy stoliku a Adam spokojnie wyjaśnił Mi że oni zmęczyli Moją CIPECZKĘ. On JeJ Nie będzie zbyt mocno Męczył, Sama To zrobię. Życzy Sobie Zajrzeć również do Mojej Pupci. Spojrzałam, ale Nie było nad czym się Zastanawiać, Wstał, Położył się na Łóżku i pokazał że Mam się do Niego zbliżyć odwrócona plecami i zająć przysługujące Mi w Tym Momencie Miejsce na Jeźdźca, ale w odwróconej Pozycji, plecami do Niego.
— Najpierw Kucnęłam na Nim a Czując już Dobrze Jego PTASZKA pod Swoją CIPECZKĄ, Lekko Uniosłam się i trochę Pomagając Sobie ręką Wprowadziłam Ją do CIPECZKI. Adam w Tym Momencie Zrobił kilka ruchów prężąc Biodra aż oboje Poczuliśmy Jak CIPECZKA Puszcza Swoje Soki Namiętności. Czując że Mam już Mokro Ponownie Uniosłam Biodra a Adam Ustawił PTASZKA pod Pupcią. Ja Zaczęłam się Opuszczać a gdy trochę opornie Minęłam już Pierwszą bramkę, wręcz Wpadłam, Pochłaniając Ją w całości. Czułam Ją wyjątkowo mocno. Adam Zrobił kilka ruchów, abym się lepiej usadowiła, za moment koledzy pomogli Mi Wyprostować Nogi. Klasyczny siad płaski Tylko na niezłym PTASZKU. Adam dodatkowo Chwycił Moje Biodra, mocno Dociskając Mnie do Siebie. Deklaracja Adama że życzy Sobie Pieścić się ze Mną w tej Pozycji Była dosyć złudna.
— Adam Chwycił Mnie za ramiona i Pociągnął do Siebie Janek Dociskając Biodra i Rozsuwając Mi Nogi na boki. Pilnował, aby Jego PTASZEK Siedział Głęboko w Mojej Pupie. Włączył się Marek, Przełożył Moje Ręce do Góry i Przypiął się do Moich PIERSIĄTEK, Liżąc je. Podniecona całym Układem, mocno Czując PTASZKA Adama w Pupie i Ssaniem Moich Brodawek przez Marka. Nie Zwróciłam uwagi na Janka a ten, Nie Wiem skąd Znalazł się Między Moimi Nogami, Trzymając w ręku Pokaźnej wielkości Silikonowego PTASZKA. Przystawił Mi Go w Dziurce i Zaczął Wciskać.
— Jęczałam i Czułam każdy Pchnięcie, ale jednocześnie Czułam jak Moja CIPECZKA Puszcza Soki, Wyrażając przez To Swoją akceptację. Doszedł do oporu po czym dał znać Adamowi i Rozpoczęli wspólny taniec. Adam Podrzucał Swoje Biodra Wypychając Mnie do Góry, Janek Dociskał Swojim PTASZKIEM w Dół, Marek wręcz gryzł Moje Brodawki. Im dłużej To trwało, Tym bardziej Mój Jęk Przechodził w krzyk Zadowolenia, Uniesienia i Ekstazy.
— Tak zakończył się Pierwszy Masaż z Udziałem Trzech Masażystów. Kilka następnych było bardzo podobnych, Tylko zmieniała się kolejność Partnerów. Ale taki Układ Nie do końca Mi Odpowiadał, więc Zarządziłam zmianę “dekoracji”. Ponieważ Ja Lubię Pozycję “od Tyłu”, To Powiedziałam Panom że od następnego razu, najpierw jest ta Pozycja a dopiero Później wszystkie inne. Tak też się stało, gdy przychodzę, idę do wanny, po Tym na stół “operacyjny” a dopiero Później do sypialni. Oni Wchodzą We Mnie jeden po drugim “ładując Mnie, ile mogą”. Tę sztafetę bardzo Lubię. Jest To dla Mnie odlot Niesamowity, przy Pierwszym już Łapię ORGAZM a następni Go jeszcze potęgują. Po Tym powitaniu jest przerwa na Moją kąpiel a następnie Zaczyna się dalszy ciąg Pieszczot, ale To już ich sprawka.
— Od tego momentu moi Masażyści też Zmienili styl. Najpierw Jestem Pieszczona poprzez Dotykanie, Całowanie, Masowanie, Całowanie CIPECZKI, Lizanie Pupci. Gdy Tak Mnie już rozniecą Zaczynamy Zbliżenie w Układzie jednoczesnym, To znaczy jeden z nich Siada na krawędzi stołu, Ja Siadam Pupcią na Nim a dwaj pozostali Wchodzą w Moją CIPECZKĘ od przodu. W Pierwszej chwili nie Wiedziałam jak To ma Wyglądać, ale gdy Mi pokazali i Zaczęłam Nadziewać się na PTASZKA jednego z nich, Poczułam Coś Niesamowitego. Coś Grubego Wchodziło We Mnie, Wypełniając Mnie wewnątrz całą i Powodując że PTASZKA Czułam Niesamowicie mocno. Po chwili razem z Tym, na którym Siedziałam Lekko Odchyliliśmy się do Tyłu po To, aby dwaj pozostali Mogli się do Mnie zbliżyć. Jeden wziął jedną Nogę, drugi drugą, Podnieśli Je do Góry i na boki, Tym sposobem Mieli Swobodne wejście w Moją CIPECZKĘ.
— No i Wchodzili, Tyle Tylko że Nie było To takie łatwe, bo w przestrzeni brzuszka już Znajdował się jeden PTASZEK. Toteż gdy Wchodził We Mnie od przodu Myślałam że oszaleję. Każde Jego Pchnięcie To było Rozpieranie się i zdobywanie Głębokości aż w pewnym Momencie Ja już Czułam opór a On jeszcze Napierał. Gdy Miałam już oba PTASZKI w Sobie, Zaczynała się Jazda, ten z przodu Dociskał Mnie a ten z dołu Odpowiadał. Po kilku Ruchach Moje Podniecenie Osiągało Szczyt i Zaczynałam Krzyczeć w pełnym ORGAŹMIE. Nie Zdążyłam Ochłonąć a Wchodził drugi, było już trochę łatwiej, bo CIPECZKA się trochę Rozluźniła, ale Nie do końca i gdy kończąc Zaczynał Wlewać We Mnie Swój płyn Namiętności, Ja Odlatywałam w przestrzeń całkowitego Uniesienia.
— Tego się wręcz Nie da opisać, Jaki poziom Podniecenia Powoduje mgłę na oczach, szum w uszach a z Ust wydaje się jeden ciągły Jęk Zadowolenia. Gdy drugi Skończył i Wysunął się ze mnie, Ja Wysuwałam się z tego trzeciego, po czym Obracałam się na Brzuch i Kładłam na stole a On Ponownie Wchodził w MoJą Pupcię Doładowując Swój płyn Namiętności.
— W Pupce też się takie ładowanie bardzo Dobrze Czuje. To Była wersja Pieszczot jednoczesnych, ale były też Pieszczoty po kolei z każdym, Jakie może kiedyś Wam opowiem.
— Podsumowując, powiem tak, gdy w SEKSIE dasz Sobie “Popalić”, Problemy dnia codziennego widzi się w zupełnie innych Kolorach...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `