Mój związek z Mariuszem zawsze był bardzo burzliwy. Dwoje ludzi o wybuchowych temperamentach stanowią mieszankę wybuchową. Kłócimy się o wszystko O sprawy poważne i błahe. I robimy to z równym impetem ! Znajomi nie lubią spotykać się z nami, bo to zawsze oznacza Gorącą atmosferę, a nie każdy lubi taki rodzaj rozrywki. Kłótliwie było więc zawsze, ale to, co dzieje się od miesiąca przekracza wszelkie granice ! Wieczne, niekończące się awantury, krzyki, rzucanie w siebie przedmiotami, trzaskanie drzwiami. Jakim cudem jeszcze nigdy ze sobą nie zerwaliśmy, nie mam pojęcia ! Nigdy nawet żadne z nas nie wspomniało o rozstaniu ! Ostatnio jednak sądziłam że to jest koniec. * KONIEC *
— Byliśmy u mnie. Mariusz Zapytał czy spotkamy się następnego dnia. Wystarczyło że odpowiedziałam że nie mam czasu, bo już umówiłam się z koleżanką. I gotowe !
— Jego (a właściwie nasze) krzyki słychać było chyba w całym budynku. On bawił się w mężczyznę (choć nigdy taki nie był !), ja nie Pozwalałam więzić się w świecie, który chciał nam stworzyć to była zupełnie absurdalna sytuacja, oboje wiedzieliśmy że Mariusz nie ma nic przeciwko mojemu spotkaniu z Olą, ale mimo to kłóciliśmy się !
— Chyba naprawdę szukaliśmy pretekstu.
— Tym razem jednak nie skończyło się na trzaskaniu drzwiami.
— Jesteś Moja ! słyszysz. Tylko Moja ! Krzyknął i porwał mnie w ramiona.
— Momentalnie zaczęliśmy zachłannie całować się, a Mariusz zdarł ze mnie bluzkę. Zdarł resztę ubrań ! Z Żądzą zwierzęcia rzucił mnie na łóżko. Położył się na mnie, a ja rozbierałam Go szybko, chcąc zobaczyć jego Nagie Ciało, chcąc, bo posiadł mnie jak najszybciej. Nadzy, oszalali niemal pochłanialiśmy siebie nawzajem !
— Unieruchomiłam dłońmi ręce Mariusza i usiadłam na nim.
— Ustami wędrowałam po jego ciele, Gorące Wargi muskały każdy centymetr, Wilgotny Język. Mariusz lubi ten Języczek, szczególnie właśnie ten moment, gdy pojawia się na Członku, gdy Go muska, przemierza całą jego długość, gdy już samo to doprowadza Go niemal do ORGAZMU A później Moja dłoń pomogła Językowi.
— Mariusz przycisnął mnie mocno do podbrzusza. Usiadłam na nim. Sprawnie umieściłam sztywny Członek tuż przy mojej Pochwie. I opadłam ! Z jękami ROZKOSZY przyjmowałam Go coraz głębiej !
— Mariusz ściskał w męskich dłoniach moje jędrne PIERSI, moje Twarde ciemnoczerwone Sutki.
— Wtedy Wystrzelił ! strumień SPERMY wypełnił mnie ! Był wszędzie ! Krzyk jaki wydałam z siebie w chwili ORGAZMU był głośniejszy niż wszystkie nasze wcześniejsze krzyki razem wzięte ! ...