U mnie w domu

Umówiliśmy się u Mnie w domu. Kiedy Przyszłaś Otworzyłem drzwi, ale schowałem się za Nimi.
— Zdziwiona Weszłaś do Środka. Gdy zamknąłem drzwi zrozumiałaś Moje Zachowanie.
— Byłem Nagi.
— Widząc Mój stan śmiejąc się Stwierdziłaś że widzisz iż się cieszę na twój widok.
— Zdejmuję Ci płaszcz i Przytulam na powitanie. Potem pocałunek który z krótkiego zamienił się w długi i Namiętny.
— Bierzesz Mnie za rękę i prowadzisz do pokoju. Siadasz na Rozłożonym Łóżku.
— Bierzesz Go do ręki i Całujesz. Przez Moje Ciało przechodzi dreszcz. Obejmujesz Go Ustami i Ssiesz. Biorę Twoją twarz w Swoje Ręce i Klękając przed tobą Czujesz jak się robisz Wilgotna widząc Podniecenie w Moich oczach.
— Zaciskasz mocno Nogi kiedy mówię że Cię Pragnę że Chcę Cię posiąść Tu i Teraz. Wspólnymi siłami Rozbieramy Się. Ja Ci bardziej przeszkadzam niż pomagam, ale To Tylko wzmaga nasze Podniecenie.
— Kiedy zdejmujesz Majteczki widzę że jest Gładziutko wygolona. Przez To wydaje się być jeszcze bardziej Delikatna i Czuła na Pieszczoty.
— Kładziesz się na Łóżeczku i Wyciągając Ręce mówisz - Chodź do Mnie i wejdź, Chcę Poczuć jak Mnie wypełniasz., Ja się wacham chcąc Cię Pieścić. Mówisz że Później najpierw Chcesz byśmy się Pokochali.
— Bierzesz Go w rękę i Wprowadzasz mówiąc żeby Delikatnie. Wsuwam się Milimetr po Milimetrze rozpychając fałdki. Nieruchomieje na chwilę, gdy już jest cały w Środeczku. Wysuwam się i Wsuwam z każdą chwilą Czując się robisz Wilgotna a potem Mokra. Nadajesz Tempo kładąc Mi swe Ręce na Pośladkach. Wysuwam Go i mówię byś Dotknęła, byś Poczuła jaki jest lepki i śliski od twoich soczków. Ponownie się poruszam, nasze oddechy stają się Przyśpieszone. W pewnym Momencie zmieniam Pozycję podkładając Swoje Ręce pod Twoje Pośladki. To sprawia że Twoje biodra są wyżej.
— Moje podbrzusze ociera się o Twoją ŁeChTaczKę. Twoje Jęki nasilają się. Kiedy masz ORGAZM, twój Jęk zamykam w pocałunku. Coraz wolniej się poruszam wręcz Leniwie. Kiedy Chcę wyjść, mówisz żebym został. Przytulasz Mnie do Siebie i głaszczesz po głowie. Trzymając głowę na Twojej PIERSI, Czuję jak Ci serduszko bije. Wstając, Całuję PIERSIĄTKA, Brzuch i Brzoskwińkę. Słodziutko mruczysz. Idę do Łazienki by napuścić wody do wanny. Wracam do Ciebie biorę na Ręce i zanoszę do wanny. Po drodze dostaję Buziaka w nagrodę.
— W wannie siadamy razem, Ja z Tyłu biorę gąbkę i mydełko. Najpierw Namydlam plecki Masując Je jednocześnie. Mruczysz i wzdychasz. Po plecach czas na brzuszek. PIERSIĄTKA myję rękoma bez gąbki. Bardziej To jest Pieszczota niż mycie. Masuję Je Okrężnymi ruchami. Na końcu skupiam się na Sutkach, są Tak wspaniale Napięte i Twarde. Znów biorę mydełko i Wkładam rękę Między nóżki. Rozsuwasz Je by Mi było łatwiej. Długo Nie wytrzymujesz i mówisz że Teraz Ty umyjesz Mnie. Wstajesz i obracasz się do Mnie. Mówię że muszę zrobić odbiór jakości i Całuję Brzoskwińkę. Wzdychasz i kładziesz Mi rękę na głowie. Po chwili odpychasz Mnie i Zaczynasz Mnie Namydlać. Specjalnie Go omijasz. Na koniec mówisz żebym usiadł na brzegu wanny. Patrząc Mi w oczy Namydlasz Go jednocześnie Pieszcząc. Spłukujesz Prysznicem i Całujesz Czubeczek.
— Bierzesz Go do Buzi - kiedy Czujesz jak przeszedł Mnie dreszcz.
— Przerywam Ci i idziemy do Łóżeczka. Idziesz Pierwsza a, Ja Przytulony trzymam Ręce na twych biodrach. Czujesz Go jak się ociera o twój Tyłeczek i kręcisz Tyłeczkiem prowokując Mnie. Kładę się na Łóżku a Ty na Mnie pytając czy Lubię Mieć taki słodki Ciężar na sobie. Mówię że muszę spróbować czy słodki. Chcę się Podnieść ale powstrzymujesz Mnie.
— Całujesz Mnie w Usta i Opuszczasz się w dół by Possać Moje Sutki co przyprawia Mnie o gęsią skórkę. Kolejny jest Mój Brzuch.
— A na końcu On Nabrzmiały i Sterczący. Obejmujesz Go Ustami i Wsuwasz do Buzi. Szepczę Twoje imię, mówię jak jest Mi wspaniale, Liżąc Go patrzysz Mi w oczy. Przesuwasz się w górę by Go Popieścić PIERSIĄTKAMI. Czubeczkiem Dotykasz swych Sutków. Gdy mówię Chodź siadasz na Mnie. Wzdychamy Czując jak się Wsuwa. To takie wspaniałe czuć jak Ona Go otacza, czuć aksamit JeJ Wnętrza. Nachylasz się i Całujesz Mnie. Siadasz a, Ja kładę Ręce na twych PIERSIĄTKACH i Masuję Je. Potem siadam i Pieszczę Ustami Sterczące Sutki i twój Jęk świadczą o Tym co Czujesz. Kładę się i głaszczę po brzuszku. Moją ręka trafia Między nas.
— Kciuk kładę na Wzgórek Łonowy i Zsuwam na ŁeChTaczKę. Patrząc Ci w oczy, Delikatnie, Ja Dotykam, kładąc swą rękę na Mojej, mówisz że Jestem Świntuchem. Zamykasz oczy oddajesz się Narastającemu Podnieceniu. Wypycham biodra a kiedy Opadasz mówisz bym leżał. Sama nadajesz Tempo. Powoli Twoje ruchy stają się coraz szybsze.
— Kiedy nadchodzi ORGAZM, rzucasz biodrami w niekontrolowanych ruchach. Opadasz na Mnie i Całujemy się. Oddychasz Ciężko łapiąc powietrze. Rozszerzone oczy i unoszące się PIERSIĄTKA, świadczą o Tym co Przeżyłaś. Kładziesz się na Mnie odpoczywając. Zsuwasz się w dół Pieszcząc Go ręką. Mówisz że Teraz, Ja pocierpię i Bierzesz Go do Ust. Tak Mnie To Podnieca że unoszę biodra. Zmieniając sposób Pieszczenia Bierzesz Go Raz Głębiej a Raz płycej. Pieszcząc Mnie ręką Liżesz Jajeczka. Skupiasz się na główce patrząc Mi w oczy. Kładę rękę na Twojej głowie byś Głębiej Go Wsuwała. Kiedy Jestem blisko, proszę byś Przestała. Pytasz czy Nie Chcę w Środeczku, mówię że Chcę ale w Brzoskwińce po Tym jak się Pokochamy.
— Uśmiechając się pytasz jak chcę Cię posiąść. Mówię że klasycznie. Kiedy się kładziesz Zsuwam się w dół Całując twój Brzuch. Mrucząc mówisz - sadysta ale rozkładasz nóżki. Ona jest Taka Gładziutka. Całuję Wzgórek Łonowy. Całuję, Ją z góry na dół. Liżę z dółu do góry. Twoje Jęki sprawiają że On robi się jeszcze Twardszy.
— Języczkiem Liżę ŁeChTaczKę.
— Na chwilę biorę, Ją do Ust i Ssię. Jęcząc unosisz biodra. Zaciskasz swe Ręce na Mojej głowie. Przerywam by Cię Pocałować. Mruczysz coś o sadyście, ale uciszam To Wsuwając Swój Język do twych Ust. Korzystając z okazji Pieścisz Mnie ręką. Udajesz Niezadowoloną, gdy Zsuwam się w dół zabierając Pieszczoszka. Całuję, Ją. Wsuwam Języczek, Smakuję, Liżę, Ją po całej długości coraz krótszymi ruchami, dochodzę do ŁeChTaczKi. Zataczam kółeczka Raz w jedną a Raz w drugą stronę. Pieszczę, Ją końcem Języka. Biorę Je do Ust i Odsuwam głowę aż cała się z nich wysunie. Powtarzam To wielokrotnie. Całując, Ja czekam aż opadnie Twoje Podniecenie. Biorę, Ją do Ust i Ssię Nie wypuszczając JeJ już. Powoli i równomiernie. Twoje Jęki powodują że Chcę Przyśpieszyć. Powstrzymuję się by dać Ci większą ROZKOSZ. Kiedy nadchodzi kulminacyjny moment Nie panujesz nad sobą i krzyczysz. Czuję jak przez Twoje Ciało przebiegają fale Podniecenia. Po chwili stajesz na czworakach i mówisz że Chcesz Mnie Poczuć w sobie. Pocałunki w oba Pośladki przyjmujesz z aprobatą. Kiedy Czujesz Go Wyciągasz rękę by Mi pomóc Wejść. Ciepła pulsująca niemal własnym życiem. Fascynuje Mnie To że się Mieszczę w Tobie Cały że mogę Tak się z tobą scalić.
— Wykonuję długie ruchy niemal wychodząc całkowicie z Ciebie. Kładziesz głowę na Łóżku i Pieścisz Moje Jajeczka. Teraz będąc na uwięzi wykonuję krótkie ruchy biodrami Czując jak narasta w nas Podniecenie, podnosisz się bym mógł swobodnie się Poruszać. Moje ruchy stają się coraz bardziej zdecydowane. Moje Jajeczka Uderzają o ŁeChTaczKę doprowadzając Cię niemal do utraty zmysłów. Przeżywasz ORGAZM mówiąc - Kochany Mój Moje Podniecenie sięga Zenitu w jednym ostatecznym Pchnięciu. Wymawiam Twoje imię niemal łkając. Czujesz jak Cię wypełniam Moim Soczkiem. Bezsilni Opadamy na Łóżko. Przytulam Cię i głaszczę po głowie patrząc Ci w oczy.
— Jak To dobrze że możesz zostać na noc i spać w Moich objęciach...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `