Urlop

Spędzamy urlop w Aspen, ja i Dziewczyna, z którą się spotykam. Cały dzień jeździliśmy na nartach i wracamy do naszej chaty, w której już Rozpalono w kominku. Nawzajem zdejmujemy z siebie ubranie. Ona pomaga mi zdjąć spodnie narciarskie, ja JeJ sweter, rozbieramy się, leżymy nadzy przy kominku, patrząc na siebie i pijąc wino.
— końcu zbliżamy się do siebie, całujemy się, Drażniąc nawzajem powolną grą wstępną. Zaczynam łaskotać JeJ PIERSI, skubać szyję, Przesuwać ręce po JeJ ciele w górę i w dół. Kładę się na plecach, a Ona wchodzi na mnie i ślizga się na moim PTASZKU, nie pozwalając mi wejść do Środka. Wpatruję się w JeJ oczy i mówię: Proszę.
— Trzyma Mojego PTASZKA u nasady, unosi się i siada na mnie, kręci biodrami, a ja Pieszczę JeJ Sutki. Jeździ na mnie coraz szybciej. Ja nadal Pieszczę PIERSI, Ona rusza się jeszcze szybciej, kręci się na boki, a potem porusza się do przodu i do tyłu, niemal rzuca. Unoszę wyżej biodra, a Ona obejmuje mnie ramionami. Kilka ostatnich pchnięć i wstrząsani dreszczami słabniemy przytuleni...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `