W hangarze z Patrycją

Ten dzień Nie zapowiadał się dobrze, Nie chciało Mi się wstać do pracy, w pracy nuda, mało roboty.
— Warsztat dziś świecił pustkami, od rana Miałem jedno auto na szybki przegląd, szybko się z Nim uwinąłem i Zacząłem kręcić się z nudów po warsztacie. Wybrałem się na Ręcepcję, gdzie od niedawna Pracowała nowa Dziewczyna Patrycja, młodziutka świeżo po maturze.
— Śmialiśmy się że Musiała Staremu zrobić dobrze pod stołem, bo Nie Miała żadnej wiedzy o motoryzacji a Ją przyjął. Pati Była Nie dużą szczuplutką brunetką z małą zgrabną Jędrną Pupą, zawsze przychodziła na 10:00 i przechodziła przez serwis, każdy patrzył na Nią z Pożądaniem, poruszała się z taką gracją. Zawsze Była ubrana w białą koszulę i spódniczkę do kolan i Rajstopy, czasem Miała czarne Spodnie. Miała też mega Seksowne okulary i piękne czarne oczka. Zawsze gdy zanosiłem JeJ zlecenia, serce aż szybciej biło i Mój przyjaciel stawał na baczność. Dziś o dziwo przyszła w Seksi czarnych leginsach i podkoszulku z logo firmy na PIERSIĄTKACH i trampkach.
— Okazało się że zlecono JeJ zrobienie i przesegregowanie archiwum i przeniesienie Go do hangaru, współczułem JeJ, bo segregatorów Była caaaała masa ! Robota na cały dzień. W Głębi duszy pomyślałem, kurde ale bym JeJ tam pomógł. Nie Minęło kilka chwil, kierownik przyszedł do Mnie i Powiedział, Dziś Mamy mało pracy, masz mega Misję ! Musisz pomóc przenosić i układać w hangarze z Patrycją Archiwum. Nic lepszego Nie Mogło Mnie dziś spotkać ! Z nutą pogardy stwierdziłem mu niech będzie. W Głębi duszy widziałem już sytuację jak z filmów Porno. Ona Naga z wypiętą Pupą, Ja z opuszczonymi Spodniami, Zapinający Ją o regał. Tak więc dziarsko ruszyłem w kierunku Patrycji i JeJ segregatorów. Zauważyła Mnie, zrobiła nieśmiałą Minę i odpowiedziała: Cześć, podobno masz Mi pomóc.
— Tak kierownik Mi kazał, To co ? Ja będę Nosił i układał na wózek transportowy a Ty prowadź i rozkazuj.
— Uśmiechnęła się ;-)
— Jestem do twojej dyspozycji zażartowałem.
— Zaczerwieniła się uśmiechnęła się i Poszła. Szłem za Nią, pchałem wózek z segregatorami ale Nie patrzyłem gdzie jadę, wpatrywałem się w JeJ krągły Tyłeczek, mmmm Moja wyobraźnia szalała, Miała czarne leginsy pięknie opinające JeJ Pupę i Uda.
— Otworzyłem hangar, zapaliliśmy światło, ale dalej Nie było jasno, hangar był duży blaszany w środku były sterty kół klientów starych części i złomu i na końcu pomieszczenie z regałami na archiwum. Hangar idealne Miejsce na harce.
— To co bierzemy się do roboty ? Zapytała.
— W Mojej głowie było co innego.
— tak tak ... yyyy gdzie Ci To układać ?
— Choć rozejrzymy się bo chyba najpierw trzeba tam poukładać w Mojej głowie ciągle Była JeJ Pupa I chyba Zauważyła że Nie koncentruje się na segregatorach i regałach, Tylko na czymś innym.
— Coś Ty taki rozmarzony, Nie wyspałeś się ?
— Yyyy Nie taki jakiś dzień dzisiaj, w sumie co Miałem JeJ powiedzieć ?
— Jako że z segregatorami do archiwum Nie dało się wjechać, naładowałem Sobie ich ile się dało unieść, Nosiłem i układałem, szedłem już z ostatnią partią, oczywiście Nie widziałem co Mam przed sobą i Nie Zauważyłem jak kucała i przeglądała daty na segregatorach i wywaliłem się z całym transportem. Poleciałem jakoś tak Nie fortunnie że Patrycja wylądowała pode Mną i oboje zostaliśmy przywaleni regałem segregatorów.
— Leżałem na Niej, Ona pode Mną i śmiała się.
— Zapytałem: nic Ci się Nie stało ?
— Nie nic.
— Śmiała się.
— Z czego się śmiejesz ?
— Z Ciebie śmieszny jesteś.
— Nadal leżałem na niej. A od wejścia do hangaru Mój PTASZEK był cały czas w gotowości. Byłem na Niej tak ułożony że dłoń Miała na Moim Kroczu.
— Chyba już Wiem czemu byłeś taki Nie obecny, tak a dlaczego ?
— Nagle Poczułem JeJ dłoń badającą Moje Krocze i JeJ wzrok i uśmiech na twarzy.
— Może sam Mi powiesz o czym rozmyślałeś... hmmm ?
— Masowała Moje Krocze coraz bardziej.
— A jak myślisz o czym myślałem ? Hhmmm ktoś tutaj jest Napalony ?
— Rozejrzałem się po hangarze, dalej leżałem na Niej wśród segregatorów w okolicy nikt nawet Nie Zauważył co tutaj się wyprawia.
— No wiesz .... yyyy Jesteś bardzo Seksy.
— Podobam Ci się ? Mmrrrr.
— Serce Zaczęło Mi bić coraz szybciej i Szybciej, Członek Twardniał a JeJ dłoń Powoli rozpinała guziki Moich Spodni roboczych.
— To jak podobam Ci się ?
— Baardzo Mi się podobasz.
— Masz na Mnie ochotę ?
— Rozejrzałem się po hangarze. JeJ dłoń dotykała już Mojego Członka, JeJ paluszek Drażnił Jego Główkę.
— Jaaasne że Mam ochotę !
— Allle najpierw Ja, chodź.
— Wstaliśmy, Ja z rozpiętym rozporkiem. Ona trzymała Mojego PTASZKA, rozejrzeliśmy się szybko, szybko pociągnęła Mnie za sobą w kąt do kantorka z dokumentami, zatrzymaliśmy się w rogu by nikt nas Nie widział. Oparłem się o ścianę, zbliżyła się do Mnie, pocałowała Mnie w Usta a d**gą ręką cały czas trzymała Mojego Nabrzmiałego PTASZKA i stymulowała Mojego PTASZKA. Powoli przeszła do klęku, nagle Poczułem JeJ Usta na czubku Mojego PTASZKA. Oblizała Go, po czym Wsadziła Główkę do Buzi, pocałowała Go i Drażniąc Języczkiem Zaczęła walić Mi konia. Stałem jak wryty, całe Moje Ciało pulsowało, JeJ dłoń Była Taka delikatna, JeJ Język zmysłowy. Patrzyła na Mnie Swoimi pięknymi oczkami i nagle Wzięła Mojego PTASZKA w Swoje Usta i samymi Ustami Zaczęła brać Go do Buzi coraz Głębiej i Głębiej ! Było Mi Cudownie zamknąłem oczy na chwilę a Ona Ssała Mojego PTASZKA. JeJ Usta kursowały góra dół po Moim PTASZKU jak kolejka na gubałówkę, czułem JeJ delikatne Wargi na Moim Prąciu, Mój PTASZEK lądował coraz Głębiej i Głębiej w JeJ Buzi. Było Mi błogo, jeszcze nigdy nikt Nie zrobił Mi takiego Loda, nagle wyjęła Go z Buzi i Wstała:
— Chodź, weź Mnie proszę. Tylko Powoli i cicho.
— Dobra.
— Podeszła do regału, złapałem za JeJ leginsy razem z pięknymi czarnymi Stringami, zdjąłem Je do kolan jednym ruchem, dwoma paluszkami przejechałem po JeJ Szparce, ojjj taaak. Była gotowa, Mokra, westchnęła cichutko gdy poruszałem Ją paluszkami. Przystąpiłem do ataku ! Podeszłem z Moim Sterczącym Przyjacielem i wbiłem Go w JeJ Mokrą CIPECZKĘ. Weszłem spokojnie i zrobiłem kilka zapoznawczych ruchów. Wygięła się jak strzała i cicho westchnęła. Powoli Zacząłem Penetrować JeJ CIPECZKĘ coraz Głębiej i Głębiej, szybciej i szybciej a zarazem staraliśmy się być cicho, by nikt tutaj Nie zajrzał. Po chwili Ruchałem Ją jak szalony. Była Taka Mokra wzdychała. Złapałem Ją za włosy i PoSuWałem i PoSuWałem. Nasze Ciała Pracowały razem w rytm SEKSU. Ona patrzyła na Mnie, Była uśmiechnięta szeptała :
— Ooo tak, tak ! Jeszcze, jeszcze !
— Co To był za SEKS, Mój PTASZEK ruszał się jak Tłok w cylindrze był cały Mokry, JeJ CIPECZKA Pulsowała jak szalona. Moja dłoń Powędrowała pod JeJ Bluzkę. Pieściłem JeJ Małe Twarde Jędrne PIERSIĄTKA, były wspaniałe, nagle Mój PTASZEK Zaczął Pulsować: Szepnąłem jej:
— Zaraz dojdę, wyjść ?
— Ona też pulsowała ?
— Chcę Go do Buzi !
— Szybko ponownie uklękła i Zaczęła Ssać i trzepać Mojego PTASZKA. Przejąłem Go a Ona otwarła Buzię i trzymając Go w Buzi Języczkiem Drażniła go a Ja Waliłem - długo Nie trzeba było czekać, doszedłem w JeJ Ustach. Finał był tak niesamowity że aż przeszły Mnie ciarki.
— Patrycja Wzięła do Buzi całego Mojego PTASZKA i wyssała Go do końca. Usiedliśmy na półce, Ona oparta o Mnie i dyszeliśmy jak po maratonie. Gdy doszliśmy do siebie, ubrała leginsy, poprawiła Bluzkę, Ja zapiąłem rozporek, rozejrzeliśmy się po hangarze. Ogarnęliśmy się, spojrzała na Mnie.
— To co Teraz pasuje popracować ?
— Ok. To zróbmy To sprawnie.
— Spotkamy się kiedyś po pracy ?
— Spojrzała na Mnie Swoim SEKSOWNYM wzrokiem i odparła cichutko.
— Koniecznie ! Musimy To powtórzyć !
— Archiwum skończyliśmy dość sprawnie, sporadycznie się uśmiechając. Wyszliśmy z Hangaru jak gdyby nigdy nic. Kolega ze stanowiska obok zażartował.
— Coś Ty z Nią tam, tak długo Robił ?
— Było co Robić.
— Gdyby Tylko wiedział jakie Ruchanie odchodziło w Tym hangarze. Zastanawiałem się Tylko, bo wiedziałem że hangar ma alarm, czy jest tam kamera ? ...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `