Kiedy Marcin szukał recepcji (wbrew pozorom wcale nie mieściła się przy wejściu), Krzysiek z Piotrkiem przysiedli pod drzewem na plecakach i leniwie spoglądali wczasowiczów. Trzeba wiedzieć, z kim przyjdzie żyć przez najbliższe dwa tygodnie. Gości było niewielu. Może i lepiej. * KONIEC *
— Głowy niemal automatycznie odwróciły się za przechodzącymi nieopodal trzema Dziewczynami. Nie mogli ich nie zauważyć. Nawet gdyby byli odwróceni tyłem i mieli zamknięte oczy. Zmęczenie od razu odeszło.
— Miały może z osiemnaście lat A może dziewiętnaście. To akurat była sprawa drugorzędna. Wracały chyba spod pryszniców albo znad morza, gdyż były tylko obcisłych kostiumach kąpielowych doskonale opinających ich zgrabne figury. Oczywiście jeśli nie liczyć kolorowych ręczników owiniętych wokół bioder.
— Minęły chłopców obojętnie, jakby w ogóle nie istnieli pozostawiając nieokreślony Zapach czegoś wspaniałego. Jakby zapowiedzi.
— Cudowne Westchnął Krzysiek.
— Chyba mi stanął.
— Nie chwal się. Mi też. Takie to mógłbym Ech...
— Dziewczyny zniknęły za zakrętem. Po chwili wrócił Marcin z kluczem.
— Co macie takie miny, jakbyście wypili całą skrzynkę piwa ?
— Ach żałuj .
— Piotrek machnął ręką.
— Chłopie ! Żebyś ty je widział! Takie Laski że Ech Żałuj.
— Spojrzał w stronę brzegu. Jakiś czas później zauważył zbliżający się do niego plastikowy rower wodny. Siedziała w nim najpiękniejsza chyba Dziewczyna, jaką widział. Była Naga. Płynęła wzdłuż linii Czerwonych boi, więc nie musiała się obawiać że ktoś Ją dojrzy. Opalała się. Marcina zauważyła, kiedy była na tyle blisko że by zobaczyć machającą do niej rękę zza Czerwonej boi. Nie spanikowała, ani nawet nie zakryła PIERSI. Spokojnie podpłynęła bliżej.
— Nie odpłynąłeś za daleko ?
— Spytała, kiedy Marcin oderwał się od boi i złapał burty roweru.
— Ratownik Cię nie zawrócił ?
— Nie zauważył mnie. Mogę się przysiąść ? .
— Majteczek również nie miała, a długie Nogi i zgrabne biodra sprawiły że jego kąpielówki zaczęły się robić Ciasne.
— Nie wyglądasz że byś nie był w stanie samodzielnie dopłynąć do brzegu, ale wskakuj. Posłużysz mi za napęd.
— Dzięki W jednej chwili znalazł się na pokładzie. Jestem Marcin.
— A ja Klaudia Przedstawiła się Dziewczyna.
— Czuję się niezręcznie, kiedy jestem jedyną nagą osobą w towarzystwie, a chciałabym się równo opalić. Czy mógłbyś zrzucić swoje tekstylia ? Marcin zdrętwiał. Już w tej chwili było widać jego Erekcję, a co dopiero, kiedy zdejmie kąpielówki. Może jednak lepiej było zostać przy boi Nie wyobrażał sobie większej tortury, niż siedzenie Nago przy takiej Dziewczynie.
— Czyżbyś się wstydził ? Nie krępuj się, nie takie rzeczy już widziałam. Marcin szybko zdjął slipy i usiadł. Czuł się zakłopotany, zwłaszcza że jego Członek tak radośnie sobie Sterczał. Marcin ukradkiem spojrzał na Klaudię, ale ta nie zwracała na niego uwagi. Miała zamknięte oczy. Mógłbyś płynąć ? Nie lubię przebywać długo w jednym miejscu.
— Dokąd ? Na razie prosto. Marcin nacisnął na pedały. Woda za nimi Zaczęła się rozchlapywać z głośnym pluskiem, rower powoli popłynął przed siebie. Słońce przygrzewało. Marcin również przymknął oczy, jednak cały czas dyskretnie zerkał na Klaudię.
— Chciwie chłonął każdy skrawek JeJ boskiego ciała. Nagle poczuł JeJ dłoń na swoim udzie. Szybko się przesunęła, chwyciła jego PTASZKA i Zaczęła Delikatnie głaskać. Dziewczyna cały czas miała zamknięte oczy. Wyglądała, jakby spała. Marcin jednak nie sądził że by Robiła to przez sen..
— JeJ palec Przesuwał się po Główce, od czasu do czasu Drażniąc więzidełko. Po chwili przeszła na jego stronę roweru i uklęknąwszy między jego nogami wzięła PTASZKA do Ust nie przestając pieścić Go ręką. JeJ Język był Gorący, lekko Szorstki, ale na pewno bardzo Wilgotny. Drugą ręką głaskała jego tors. Marcin westchnął. Jeszcze nigdy nie było mu tak dobrze, a Dziewczyna wiedziała, co robi. W duchu dziękował Bogu za dzień, kiedy postanowił przyjechać tu z kumplami i za to że jednak nie pozostał w wodzie. Marcin czuł że szczyt jest coraz bliżej. Klaudia chyba także to Wyczuła, gdyż przyśpieszyła swoje Pieszczoty. Językiem Przesuwała po całej powierzchni Główki i coraz mocniej Go ssała. Chwilę potem ORGAZM Wstrząsnął Ciałem Marcina, Klaudia jednak nie wypuszczała Go z Ust dopóki nie minęły skurcze, a Członek nie Zaczął mięknąć. Dopiero wtedy nie otwierając oczu wróciła na swoje miejsce. A może rzeczywiście była lunatyczką ? Chcąc nie chcąc podjął na nowo swoje napędowe zajęcie i rower kolejny raz ruszył wzdłuż linii Czerwonych boi. Piotrek nie lubił tłoku, więc Zaczął płynąć wzdłuż brzegu szukając jednocześnie miejsca, gdzie mógłby spokojnie popływać. Wreszcie oddalił się wystarczająco, gwar przycichł i mógł usłyszeć plusk wody. Plaża już się skończyła, JeJ miejsce zajęły nieciekawie wyglądające wydmy zarośnięte w większości trawą i jakimiś krzewami. Zanurkował i wypłynął po drugiej stronie linki łączącej boje. Był za kąpieliskiem. Rozejrzał się, ale nikt nie zwracał na niego uwagi. Skierował się więc w stronę skał. Fale tam były większe i z pewnością bardziej niebezpieczne. Koło skał woda sięgała mu zaledwie do PIERSI. Była niemal kryształowo czysta, niczym niezmącona. Wdrapał się na jeden z większych głazów i Położył zamykając oczy.
— Było tu tak cudowanie cicho, a słońce miło przygrzewało. Nagle usłyszał głośniejszy plusk. Ostrożnie wyjrzał poza krawędź skały i ujrzał stojącą w wodzie Dziewczynę. Wydała mu się znajoma. No tak. To jednak z tych, które wczoraj ich mijały, gdy czekali na Marcina. Ciemne włosy sięgały JeJ do ramion i opadały na czoło. Odgarnęła je uśmiechając się do Piotrka.
— Hej ! Czy mógłbyś mi pomóc ?
— Wyciągnęła do niego rękę. Piotr uchwycił Ją i pomógł Dziewczynie wejść. Widzę że dzisiaj nie jestem pierwsza. Zawsze przychodzę się tu opalać. Nie będzie Ci przeszkadzało że i dzisiaj nie zmienię planów ? Skąd. Zmieścimy się oboje Piotrek był zakłopotany. Dziewczyny nigdy nie były jego mocna stroną i w ich obecności czuł się nieswojo Ale głupio było teraz uciec.
— Dzięki. Tu jest świetne słońce Powiedziała pozbywając się kostiumu kąpielowego. Mhm - mruknął Piotrek starając się odwrócić wzrok Ale bardzo trudno było mu nie patrzyć na takie Ciało.
— Zawsze opalam się nago Wyjaśniła widząc jego minę.
— Nie chcę mieć białych plam. Tobie też radziłabym zrobić to samo Położyła się na brzuchu i zamknęła oczy. JeJ Pośladki cudownie wypięły się w stronę słońca. Piotrek zawahał się. Niby Dziewczyna miała rację, ale Krępował się. Wstydził się swoich reakcji. Chociaż z drugiej strony Raz kozie śmierć. Uniósł Pośladki i Ściągnął kąpielówki. To miło z twojej strony że się zdecydowałeś A czy mógłbyś natrzeć mnie olejkiem ? Leży obok kostiumu A tak przy okazji jestem Klaudia. Pio Piotrek Odpowiedział Drżącą ręką sięgając po plastikową buteleczkę. Działo się z nim coś dziwnego. Było mu na przemian to strasznie Gorąco, to przeraźliwie zimno. Nalał trochę olejku na dłoń i roztarł, a następnie Delikatnie Dotknął ramienia Klaudii.
— Mocniej. To trzeba wetrzeć. Tak jakbyś robił masaż. Uklęknij za mną, będzie Ci wygodniej. Piotrek westchnął. Ręce drżały mu jak w delirium, a serce waliło jak oszalałe Ale posłuchał Dziewczyny. Uklęknął okrakiem i nalał sobie więcej olejku. Pochylił się do przodu że by zacząć od ramion, a jego sztywny już Członek Dotknął JeJ Pośladków. Ach cóż ja tu czuję ? Czyżby ktoś Ci pomagał ? .
— Ja Przepraszam Ja Nie .
— Piotrek był Czerwony jak burak. Najchętniej zapadłby się pod ziemię. Nawet pod ten głaz, gdyby była taka możliwość. Ależ nie tłumacz się Uspokoiła Go Klaudia. Przecież to normalne. Zdziwiłabym się raczej, gdybym nic tam nie poczuła Sięgnęła ręką za siebie i przycisnęła mocniej jego Członka do swoich Pośladków, bo Piotrek właśnie miał zamiar się podnieść.
— Jaki duży. Lubię takie. Bardzo lubię A wiesz gdzie najbardziej ?
— Nnnie Domyśl się Klaudia Rozchyliła lekko Nogi. JeJ Wilgotna, Różowa Szparka zamrugała do niego radośnie.
— Ja Nie .
— Nie umiesz mówić nic innego ?
— Zniecierpliwiła się Dziewczyna naprowadzając ręką jego PTASZKA na właściwą drogę. Piotrkowi serce mało nie wyskoczyło z PIERSI. W głowie również mu huczało, a przed oczami latały kolorowe plamy Ale pochylił się i oparł rękami o skałę że by zmniejszyć ciężar.
— Powoli Wszedł w Dziewczynę...