Miałam wtedy 22-lata i pracowałam w szpitalu. Siedziałyśmy z lekarką Aldoną w dyżurce. Było już grubo po północy. Piłyśmy kawę z "dodatkiem". * KONIEC *
— Od tego dodatku zrobiło nam się jakoś wesoło i zaczęlyśmy się do siebie tulić. Później były nieśmiałe Pocałunki, Dotykanie PIERSI i CIPECZEK, aż w końcu Nagie wylądowałyśmy na ziemi Pieszcząc nawzajem swoje kuciapki.
— Gdy ochłonęłyśmy po ORGAŹMIE wyznałam JeJ że mąż od dłuższego czasu namawia mnie na Seks analny, ale ja się boję Aldona przytuliła mnie do siebie i powiedziała że bym się nie bała bo Ona wprowadzi mnie w tajniki tej sztuki Seksu.
— Przeszłyśmy do gabinetu zabiegowego Aldona powiedziała mi żebym się rozluźniła, to wtedy będę z tego czerpać mnóstwo Przyjemności. Kazała mi położyć się na fotelu, a sama zajęła się przygotowaniem odpowiednich narzędzi.
— Rozłożyłam się wygodnie w fotelu kładąc Nogi na podpórkach Aldona przysunęła sobie stolik z narzędziami i ubrała gumowe rękawiczki. Zaczęła wcierać jakiś żel w okolice mego Odbytu. Po chwili Delikatnie zagłębiła palec w Ciasnym otworku. Następnie wzięła do ręki olbrzymią strzykawke zwaną "żaneta". Nabrała do niej wody i zrobiła mi lewatywę.
— Gdy skończyła zabrała się do rozciągania mojej Dziurki. Wybrała najmniejszy wziernik i Wsunęła mi Go w Tyłek. Chłód metalu spowodował że przez moje Ciało przebiegł dreszcz Podniecenia.
— Aldona Zaczęła motylkiem przy wzierniku co spowodowało jego rozszerzanie.
— Po chwili był On maksymalnie rozszerzony, a Aldona pocierała palcem Moją ŁECHTACZKĘ, sprawiając mi olbrzymią ROZKOSZ. Nie trwało to długo i po chwili wziernik opuścił mój Odbyt.
— W jego miejsce lekarka Wsunęła dwa palce i Zaczęła nimi poruszać w przód i tył. O dziwo nie czułam żadnego Bólu, nawet wtedy gdy w Pupie znalazł się trzeci palec. Myślałam że Aldona na tym skończy, ale myliłam się.
— Wyjęła mi z Tyłka palce i wzięła do ręki drugi wziernik, tym razem większy.
— Wszedł we mnie bez oporu, ale gdy Zaczęła Go rozciągać poczułam lekki Ból. Nie zważając na to rozkręciła Go na maksimum.
— Czułam że mój otworek jest Wielki Aldona wzięła do ręki łyżeczkę ginekologiczną, Wsunęła Ją przez wziernik do Odbytu i Zaczęła Drażnić jego ścianki.
— Sprawiało mi to olbrzymią Przyjemność, tak że po krótkim czasie osiągnęłam ORGAZM, który był tak silny że przez chwilę nie wiedzałam co się ze mną dzieje.
— Gdy przyszłam do siebie wziernika w miom tyłku już nie było, a Aldona siedziała na kozetce z przypiętym do bioder Sztucznym PTASZKIEM i to jakim. Miał chyba z 30 cm i należytą grubość. Podeszłam do niej i wzięłam Go w Usta i chwilę ssałam. Lekarka pchnęła mnie na kozetkę. Stanęłam na niej na czworakach, a Ona za mną. Oparła PTASZKA o mój Tyłek i po chwili gwałtownie pchnęła, tak że Zanurzył się we mnie prawie cały. Krzyknęłam z Bólu, ale Ona na to nie zważała, tylko przyśpieszyła ruchy. Wyciągała Go prawie całkiem na zewnątrz i po chwili wpychała Go z powrotem aż po Jaja. O dziwo Ból zączął po chwili mijać a jego miejsce zajęła niesamowita ROZKOSZ.
— Zaczęłam jęczeć, Jęczała też Aldona która w czasie gdy mnie Posuwała, Pieściła sobie CIPECZKĘ. ORGAZM osiągnęłyśmy prawie jednocześnie. Wyczerpane padłyśmy na kozetkę. Gdy nieco ochłonęłyśmy Aldona powiedziała że jeszcze kilka takich spotkań i będę gotowa na przyjęcie Mojego męża. Bardzo mnie to ucieszyło. Już jutro mamy znów razem dyżur...