W szpitalu

Zawsze cieszyłam się całkiem dobrym zdrowiem Aż nagle, w wieku dwudziestu czterech lat zaczęło się dziać coś z moim żołądkiem i tym sposobem dostałam się do szpitala. Było to potworne przeżycie ! Bezsensowne leżenie, bezczynność. Bardzo nie lubię takiego trybu życia, więc chwilami miałam wrażenie że odejdę tam od zmysłów że ten czas nigdy się nie skończy. W dodatku w czwartek poszła do domu kobieta z którą leżałam na sali i zostałam sama, miałam co prawda spokój, ale nie miałam nawet z kim porozmawiać.
— Siedziałam więc na szpitalnym łóżku i narzekałam mojemu wspaniałemu mężczyźnie Tomkowi. Wspierał mnie dzielnie, ale słowa niewiele pomagają. Gdy więc marudziłam już drugą godzinę z rzędu, Tomek Zaczął mieć tego dość.
— Kochanie, kiedy prawdopodobnie pojawi się w tej sali pielęgniarka.
— O 18:00, z kolacją.
— Czyli mamy jeszcze godzinę.
— Tak A dlaczego pytasz.
— Bo chcę udowodnić Ci że nie jest to twoje życie takie złe – Powiedział i Wszedł mi do łóżka !
— Kotku, ale w każdej chwili może przyjść ktoś w odwiedziny Albo pielęgniarka może przyjść z czymkolwiek.
— Trudno, będą musieli poczekać.
— To powiedziawszy, po prostu zdjął ze mnie piżamkę. Najpierw górę, później dół. Zaczął całować moje Nagie Ciało. Ciągle byłam zaskoczona, ale spodobała mi się ta zabawa !
— Wiesz Powiedziałam Pielęgniarki zawsze najbardziej denerwują się, gdy ktoś siedzi na łóżku chorego, bo na ubraniu przenosi zarazki. Powinieneś więc je zdjąć ! Dokończyłam i teraz to ja rozebrałam jego.
— Gdy zdjęłam bokserki, przekonałam się że jest bardzo silnie Podniecony ! Ach. ten Czerwony, twardy, stojący PTASZEK, wspaniały A ja przez ten szpital tak długo nie uprawiałam Seksu. Koniec celibatu !
— Tomek był coraz bardziej Namiętny. Dotykał mojej skóry, moich Nagich ramion PIERSI, płaskiego brzucha. Pieścił mnie. Pieścił moje Uda. Ich wewnętrzną stronę. Wiedział że ktoś może wejść ( a wtedy miałabym ogromne kłopoty !), a mimo to zrzucił kołdrę na podłogę i Włożył głowę między moje Nogi !
— Poczułam żwawy Język zlizujący Mokrą wydzielinę !
— Parł do przodu, czułam Go w sobie.
— Odnalazł TO miejsce i dawał mi największe ROZKOSZE.
— Takie że z trudem powstrzymywałam się od krzyku.
— Gdy doprowadził mnie już niemal na skraj szaleństwa, Położył się na mnie. Chciał wedrzeć się we mnie od razu, ale z głębi szału postanowiłam jednak "poznęcać się" jeszcze chwileczkę nad nim.
— Nie pozwoliłam wejść we mnie, ale Położyłam dłonie na jego Pośladkach. Sunęłam nimi nisko (co nie było łatwe).
— Wsunęłam je w końcu między jego Nogi, w jego wrażliwe miejsce, jęknął. I dalej ! To było wspaniałe ! A on Dotykał mnie, Całował, był gwałtowny i niespokojny. Chciał mnie. Chciał mnie już. W tej chwili. I wygrał !
— Naprężyłam Ciało, a on wdarł się w nie Wchodził - Głęboko Ocierał się o mnie O Moją Ciasną Pochwę - Już prawie. już prawie. i tak ! Posiadł mnie.
— Dał nam obojgu tak ogromne ORGAZMY że nigdy już pobyt w szpitalu nie był mi przykrym...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `