= E S E J =

Esej jest to szkic naukowy: historyczny, krytyczny, publicystyczny.
Krótka rozprawa na dowolny temat, zabarwiona świadomym subiektywizmem autora. Esej jest zazwyczaj pisany prozą, swobodnie rozwijający interpretację jakiegoś zjawiska lub dociekanie problemu, eksponujący podmiotowy punkt widzenia oraz dbałość o piękny i oryginalny sposób przekazu.
- Wywód myślowy zawarty w eseju w małym na ogół stopniu respektuje standardowe metody rozumowań. Obok związków logicznych występują w nim nieskrępowane rygorami naukowymi skojarzenia pomysłów, a obok zdań weryfikowalnych - poetyckie obrazy, sformułowania paradoksalne, błyskotliwe aforyzmy, nierzadko elementy narracyjne lub liryczno-refleksyjne.
- Skrajne formy eseju to z jednej strony - wypowiedź na pograniczu prozy poetyckiej, z drugiej zaś naukowa rozprawa lub traktat filozoficzny.
-- Zgodnie ze współczesnym pojmowaniem eseju do gatunku tego zaliczyć można wiele utworów pisarzy i filozofów starożytności: Arystotelesa, Platona, Plutarcha (Miralia), Seneki (Epistulae morales), Gelliusa (Noctes Atticae) i in.;
- sama jednak jego nazwa została stworzona przez M. Montaigne'a (Essais, 1580), który - obok F. Bacona (Essays, 1597) - uznawany jest za prawodawcę nowożytnego eseju.
- Gatunek ten bujnie rozwinął się w XVII w. w Anglii (m. in. J. Milton, J. Dryden, J. Locke, A. Cowley) i Francji (m. in. R. Descartes, B. Pascal) i miał wielu wybitnych przedstawicieli w następnym stuleciu ( w literaturze angielskiej D. Defoe uznawany za twórcę eseju czasopiśmienniczego, redaktorzy "Spectatora" - A. Addison, a także S. Johnson, J Swift, E. Burke i in.;
- w literaturze francuskiej Ch. Montesquieu, Wolter;
- w literaturze niemieckiej J. W. Goethe, F. Schiller, J. Herder, G. Lessing),
- a także w XIX w. (w literaturze angielskiej S. T. Coleridge, W Hazlitt, Ch. Lamb, T. de Quincey, T. Macaulay, T. Carlyle;
- w literaturze francuskiej: F. Chateaubriand, Ch. A. Sainte-Beuve, Stendhal, X. de Maistre;
- w literaturze niemieckiej H. Grimm, F. Schlegel, F. Nietzsche, zaś w literaturze rosyjskiej W. Bieliński, N. Czernyszewski).
-- Esej zajmuje ważne miejsce w XX-wiecznej kulturze literackiej (w literaturze angielskiej np. O. Wilde, G. Chesterton, A. Huxley, T. S. Eliot;
- w literaturze francuskiej A. Gide, A. Camus, J. P. Sartre;
- w literaturze niemieckiej H. i Th. Mann, K. Kraus, W. Beniamin;
- w literaturze hiszpańskiej M. do Unamuno, J. Ortega y Gasset), stając się w szeregu wypadków integralnym składnikiem nowoczesnej sztuki narracyjnej, zwłaszcza w powieści (T. Mann, H. Broch, R. Musil).
--- W literaturze polskiej esej reprezentują między innymi: "Dworzanin polski" Ł. Górnickiego (XVI w.), "Rozmowy Artaxesa i Ewandara " S. H. Lubomirskiego (XVII w.), pisma S. Konarskiego, S. Staszica (XVIII w.), szkice naukowe i filozoficzne braci śniadeckich, A. Cieszkowskiego, krytyczno-literackie K. Brodzińskiego, M. Mochnackiego, historyczne J. Klaczki, publicystyczne A. świętochowskiego (XIX w.); w literaturze XX-wiecznej: S. Brzozowski (Legenda Młodej Polski), K. Irzykowski (Czyn i słowo), T. Boy-Żeleński (Brązownicy), B. Miciński (Podróże do piekieł), K. Wyka (Życie na niby), A. Ważyk (Kwestia gustu), J. Parandowski (Petrarka), M. Jastrun (Między słowem a milczeniem) i inne.
Znamienne jest też przenikanie form eseju do prozy narracyjnej (np." Góry nad Czarnym Morzem" W. Macha, utwory K. Brandysa, J. Bocheńskiego i in.).
(Esej zdefiniowano na podstawie "Słownika terminów literackich" Pod redakcją Janusza Sławińskiego).

-- Przykład eseju: Adam Sikora - świat myśli i świat czynu.
--- Mieszkańcy Królewca mogli według przechadzek Immanuela Kanta (1724-1804) regulować swoje zegary. Zawsze w tym samym miejscu, o tej samej godzinie, ukazywała się szczupła sylwetka filozofa, który nigdy nie zbaczał z tradycyjnie ustalonej trasy. Podobno nie widział nawet morza, które rozpościerało się opodal rodzinnego miasta. Tak jak spacer, tak też całe jego życie było pedantycznie uregulowane. Wstawał zawsze o godzinie piątej i zasiadał do pracy. O siódmej udawał się na uniwersytet i powracał z wykładów o godzinie dziewiątej. O trzynastej jadł obiad, następnie godzinny spacer, powrót do domu, lektura i rozmyślania do godziny dwudziestej drugiej - stałej pory spoczynku. Tak przez całe życie, które związał z Uniwersytetem Królewieckim. Był jego profesorem przez czterdzieści lat, rezygnując z innych, bardziej atrakcyjnych propozycji.
-- Nie tylko życiu Kanta, również jego dziełu właściwy był rys ascetyczny: prostota i surowość stylu, wywołujące czasem wrażenie monotonii; pedantyczny, pouczająco-szkolarski rytm wykładu. Programowo gardził modnym podówczas w filozofii literackim tonem. W prezentacji myśli bardziej zabiegał o ścisłość i logikę myśli niźli o uroki stylu i piękno słowa; budował okresy długie i skomplikowane, które niejednego czytelnika doprowadzały do rozpaczy.
-- Jeśli jednak biografia Kanta nie jest rzeczą szczególnie interesującą, to przecież jego dzieło fascynuje historyka myśli filozoficznej. Odnajduje w nim punkt węzłowy rozwoju naszej kultury, klamrę zamykającą epokę oświecenia i początek nowej formacji intelektualnej. Filozofia po Kancie jest już inna niźli filozofia przed Kantem. Jego system wprowadził i upowszechnił nowy sposób zadawania filozoficznych pytań i udzielił nowych odpowiedzi. (...)
-- Ale każdy światopogląd, będący spoistą całością, nie zaś eklektycznym nagromadzeniem rożnorakich wątków odmiennej prowinencji, wymaga jednolitej perspektywy teoretycznej, określonego punktu widzenia, któremu zostają podporządkowane wszelkie tezy systemu. Dla Kanta takim właśnie układem odniesienia była koncepcja człowieka: istoty empirycznej, zmysłowej, i zarazem "rzeczy samej w sobie". To właśnie miał na myśli, gdy formułował swoje sławne zawołanie: "Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mne.".
(...) Zacznijmy od "krytyki czystego rozumu", czyli Kantowskiej refleksji nad poznaniem, jego mechanizmem, granicami i wartością. Dotychczas - powiada Kant - uważano, iż poznanie musi się stosować do jakiegoś zewnętrznego, obiektywnego przedmiotu. Umysłowi wyznaczono rolę bierną. Pojmowano go na podobieństwo nieruchomego lustra, przypisując całą aktywność przedmiotowi, który na powierzchnię owego lustra oddziałuje i w niej się odzwierciedla. Ale ten punkt widzenia nie mógł wytłumaczyć rzeczywistego przebiegu poznania i rodził nieuchronnie sprzeczności. Poznanie bowiem nie jest procesem pasywnym, lecz czynnym. Umysł nie ogranicza się do zapamiętywania faktów, które zostały mu dane. Usiłuje te fakty łączyć w spoistą całość, interpretować je i rozumieć. Dlatego właśnie proces poznania jest równoznaczny z procesem konstruowania i tworzenia własnej wizji świata.(...) świat w granicach nauki, a więc świat zjawiskowy, podlega stałym prawom i jest określany przez kategorię przyczynowości. świat w granicach moralności i działania, a więc świat "rzeczy samych w sobie", nie poddaje się żadnym zewnętrznym determinacjom i charakteryzuje go absolutna wolność.(...)
-- Prawa moralne nie są narzucone z zewnątrz, znajdują się w człowieku. (...)
-- Człowiek respektując prawo moralne afirmuje swoją godność, swoją wartość, autonomię, słowem - swoje człowieczeństwo.(...)
Centralną kategorią systemu etycznego Kanta jest pojęcie dobrej woli. Wola ta jest chceniem czynienia dobrze, jest celem samym w sobie, nie zaś środkiem akceptowanym ze względu na upragnione skutki. I tylko wtedy, gdy działanie ludzkie zgodne jest z dobrą wolą, kiedy jest bezinteresowne - a więc czynione nie ze względu na interes, przyjemność, dobro osobiste - jest działaniem prawdziwie moralnym. Postawa prawdziwie etyczna wymaga zatem przeciwstawienia się empirycznym skłonnościom.(...)
-- Na czym ów ideał etyczny polega ? Na praktycznej realizacji prawa moralnego, na wyzwoleniu od empirycznej presji. Wtedy dopiero człowiek uzyska pełną wolność. Albowiem ludzka wolność polega na ludzkiej autonomii, na niezależności od zewnętrznych przyczyn, na uleganiu jedynie prawom własnej, rozumnej natury.
Ażeby zrealizować ideał etyczny, musimy zawsze i w każdym przypadku postępować zgodnie z obligującym nas prawem moralnym - kategorycznym imperatywem. Powinniśmy postępować tak, żebyśmy mogli zawsze chcieć, iżby maksyma naszego postępowania stała się prawem powszechnym. Nie powiniśmy krzywdzić innych ludzi, gdyż tym samym uprawniamy krzywdę. Nie powinniśmy kłamać, gdyż w ten sposób uprawniamy kłamstwo. Innymi słowy, powinniśmy zawsze postępować w zgodzie z naszym człowieczeństwem i w imię człowieczeństwa, pamiętając, że jest ono wartością najwyższą i bezwzględną, celem samym w sobie.
-- W kategorycznym imperatywie zawarło się tedy potępienie człowieka indywidualisty i egoisty. Człowiek powinien postępować w imię motywu powszechnego, ważnego dla wszystkich istot rozumnych. Musi pamiętać, że jego człowieczeństwo jest identyczne z człowieczeństwem innych ludzi, że nie tylko jego osoba, lecz osobowość innych ludzi jest wartością bezwzględną.
"Postępuj - podkreślał tedy Kant - tak, abyś człowieczeństwa, tak w swojej osobie, jako też w osobie każdego innego, używał zawsze jako celu, nigdy zaś jako środka".
-- Człowiek podlega własnemu prawodawstwu. Ale wszyscy ludzie są równi w człowieczeństwie. Dlatego prawo własne człowieka jest równoznaczne z prawem uniwersalnym. Stąd idea "państwa celów" jako związku istot rozumnych i autonomicznych. Państwo to nie ma jednak samoistnego bytu i niezawisłych celów. To każdy obywatel jako posiadacz praw ma być jego współtwórcą, prawodawcą oraz samoistnym ogniskiem celów.
-- Zasady moralne systemu Kantowskiego mają charakter formalny. Kant programowo abstrahował od jakiejkolwiek empirycznej zawartości. Ale system Kanta był brzemienny w historyczne treści. Znalazł w nim wyraz gorący protest moralny i społeczny, określone tęsknoty i nadzieje. System ten powstał w walce z teologiczną doktryną moralną, odbierającą człowiekowi etyczną autonomię. W systemie tym wyraziło sie radykalne potępienie istniejącego świata. Jakiż inny sens mogło mieć żarliwe przekonanie, że każdy człowiek jest własnym prawodawcą, a wszyscy ludzie są równi w swoim człowieczeństwie - w sytuacji, gdy życie ludzkie splątane było zewnętrznymi nakazami i zakazami, tyranią i niewolą (...), gdy masom ludowym odmawiano prawa do człowieczeństwa. Jakiż inny sens mogło posiadać Kantowskie założenie, głoszące, że człowiek jest celem samym w sobie i bezwzględną wartością, a nie środkiem do jakowegoś innego celu - w społeczeństwie, którego władcy traktowali ludzi jako mierzwę, służącą realizacji dynastycznych celów i klasowych interesów. W etyce Kanta przewija się idea powszechnego państwa celów, wspólnej ojczyzny ludzi, w której każdy człowiek byłby pełnoprawnym obywatelem, a jego dobro najwyższą wartością - w sytuacji partykularnego rozdrobnienia, rozbudzonych egoizmów i lokalnych wrogości, w rzeczywistości pełnej ludzkiego cierpienia i straszliwej nędzy.(...)
-- świat w ujęciu Kanta nie jest faktem danym, z którym musimy się nieuchronnie pogodzić. Jest on celem do zrealizowania, terenem ludzkiej działalności i wysiłku. Doktryna Kanta przynosi apologię ludzkiej aktywności.
Człowiek, poznając, tworzy własną wizję świata. I jeśli otrzymuje materiał z zewnątrz - to przecież samodzielnie urabia go i modeluje. Żyjąc zaś, dąży do realizacji wartości, działa w imię moralnego obowiązku, posiada świadomość, iż realizacja ideału etycznego może się spełnić jedynie w nieustannym wysiłku przezwyciężania zmysłowości i irracjonalnych motywów, w stałym utwierdzaniu wartości moralnych i rozumowych racji."


 

POWRÓT