= F E L I E T O N =

Felieton jest to utwór publicystyczno-dziennikarski o tematyce społecznej, obyczajowej lub kulturalnej, posługujący się środkami prozy fabularnej.
Felieton stanowi zwykle stałą pozycję w dziennikach i tygodnikach; dotyczy zazwyczaj aktualnych w danym momencie wydarzeń lub problemów, nie jest nigdy programowym komentarzem do nich, składają się nań raczej swobodne dywagacje, często nie pozbawione zabarwienia satyrycznego.
W felietonie występować mogą elementy fikcji literackiej, z tym że nie stanowią one celu same w sobie, podporządkowane są doraźnym celom publicystycznym. Zadaniem felietonu jest urabianie opinii publicznej w jakiejś sprawie.
Od eseju felieton różni się zarówno mniejszymi rozmiarami, jak i koniecznością poruszania aktualnych tematów.
Felietony dzielimy na: obyczajowe, literackie i satyryczne.
Felieton powinien zainteresować czytelnika, więc charakteryzuje go dynamika w sposobie przekazywania treści oraz subiektywny sposób przedstawiania problemu.

Prawie wszystko jest Humanizmem.

Niedawno zwierzył mi się kolega pochodzący z ubogiej robotniczej rodziny, który uczęszcza do szkoły zawodowej. Psioczył bardzo i narzekał na sposób kształcenia dzieci i młodzieży. Twierdził, że model obecnego szkolnictwa jest ahumanitarny, nie uwzględnia ich predyspozycji i od zarania nauki niszczy ich osobowość ciągłym stresem. Wymagany zakres materiału już od drugiej klasy szkoły podstawowej przerasta jego możliwości. Idąc do szkoły odczuwa wstręt i bezsens uczenia się rzeczy, które jego zdaniem - jako malarzowi budowlanemu - będą w życiu nieprzydatne.
Pobyt w szkole mnie nudzi, chciałbym pójść do pracy i przynajmniej w części zarabiać na swoje utrzymanie. Dziwił się, że państwo które nie ma pieniędzy na oświatę, zamiast utworzyć specjalne przedsiębiorstwa zatrudniające młodocianych przy prostych pracach: budowlanych, zieleni miejskiej, porządkowania lasów i zalesiania niużytków rolnych, kolportażu prasy, dostarczania artykułów bieżącej konsumpcji, kładzenia bruków i chodników oraz do prac porządkowych; woli niszczyć zdrowie jego i nauczycieli. Nie zaprzeczał, że w zawodach takich jak: elektronicy, elektrycy, mechanicy i innych niezbędne jest wyższe przygotowanie zawodowe. Być może, za kilka lat uzna potrzebę podniesienia swego wykształcenia i dlatego państwo winno organizować więcej szkół kształcenia wieczorowego i zaocznego.
- Autorytety decydujące o modelu Polskiej Szkoły wypowiadają się na ten gorący temat. Dawny encyklopedyczny model kształcenia ucznia, mający swoje prowiniencje w scholastyce nadal pokutuje w systemie polskiej szkoły.
Mimo wysiłków aktywnych o twórczych umysłach nauczycieli, skostniały system oświatowy krępuje ich inicjatywę i obezwładnia uczniów w ich dążeniach życiowych. W istniejącym systemie kształcenia nie uwzględnia się możliwości umysłowych ucznia, a także możliwości materialnych rodziców w zakresie udostępnienia dla dziecka współczesnych środków przekazu i obróbki informacji (telewizja satelitarna, magnetowidy, multimedialny sprzęt komputerowy i oprogramowanie edukacyjne). W planowaniu nakładów na oświatę nie uwzględnia się społecznych kosztów edukacji młodzieży - w odniesieniu do jej efektywności dla osoby kształconej jak i dla narodu, a także państwa. Moim skromnym zdaniem, system oświatowy nie posiada wypracowanych metod i mechanizmów niwelujących nierówność szans uczniów w rozwarstwiającym się społeczeństwie.
Znaczna część społeczeństwa uważa, że kształcenie dzieci i młodzieży z swej natury jest bezpłatne, nie uzmysławia natomiast sobie, że edukacja jest najdroższą, lecz też najbardziej opłacalną inwestycją - inwestycją w budowie osobowości człowieka. Ponoszone koszty trakuje jako haracz, niesłusznie egzekwowany, przez różne formy oddziaływania państwa i szkoły. Stąd, społeczeństwo nie dostrzega obciążeń finansowych rodzin ubogich, a także wartości pracy nauczycieli i profesorów. "Teoretyczni humaniści" nie uwzględniają i nie chcą przyjąć do swej świadomości, że człowiek człowiekowi nie jest równy. Doskonale znają się na rasach koni, psów i kotów, wgłębiają się w ich wielopokoleniowy rodowód - decydujący o ich wartościach gatunkowych. Zapominają, że człowiek jest integralną cząstką przyrody i jej prawa są powszechne.
Wzorem lat ubiegłych zakłada się równość predyspozycji młodych ludzi do absorbcji wiedzy i jej użytkowania, zapominając że zdolności jednostek ludzkich rozmieszczone są jak barwy w widmie ciągłym światła.
Polska szkoła publiczna jest niedoinwestowana i przeładowana uczniami w klasie, natomiast stawia wysokie wymagania przed każdym uczniem. Nie respektuje jego zdolności, zamiłowań i jego możliwości intelektualnych oraz materialnych. W imię ideałów fałszywie pojętego humanizmu Polskie Szkoły często stają się łagrami nauki przymusowej. Niszczą osobowość ucznia, a poprzez wieloletnie stresowanie uczniów mniej zdolnych, wprowadzają odchylenia w psychice młodych pokoleń.
Słuchając kolegi przypomniały mi się słowa profesora B.Suchodolskiego:
"świat humanistyczny jest wprawdzie innym światem niż tzw. świat rzeczywisty, ale nie jest światem ułudy. Jest światem, który wplata się w rzeczywistość, przenika w strefy pracy i techniki, państwa i władzy, prawa i organizacji społecznego życia."
Myślę, że mój kolega, gdy dojrzeje psychicznie i podejmie dalszą naukę, będzie humanistą w znaczeniu słów prof. B.Suchodolskiego.


 

POWRÓT