| = R O Z P R A W K A = Rozprawka ma cechy rozprawy naukowej, lecz nie jest obszerną pisemną pracą naukową i jej zawartość merytoryczna jest na poziomie ucznia danego szczebla kształcenia. Zasadniczym jej zadaniem jest przygotowanie młodego człowieka do napisania prawdziwej rozprawy naukowej. Ma za zadanie wykształcić u piszącego umiejętność zdobywania informacji oraz jej obróbki, celem rozwiązania konkretnego problemu. Temat rozprawki zawiera problem do rozwiązania, na który szukamy odpowiedzi. Po uświadomieniu sobie problemu staramy się wyjaśnić wątpliwości. Ustalamy związki między informacjami i poszukujemy rozwiązania zagadnienia. Zbieramy argumenty-dowody, fakty zaprzeczające i uzasadniające słuszność naszego rozumowania. Skuteczność naszego rozumowania podniesie przyjęcie metody " redukcji argumentów z obu stron". Rozprawka oparta jest więc nie na relacjonowaniu i opisywaniu, lecz na wyjaśnianiu, uzasadnianiu i wnioskowaniu. Rozróżniamy dwie metody pisania rozprawki: |
| I. metoda: 1. Hipoteza (przypuszczenie). 2. Argumenty (dochodzenie do słuszności hipotezy). 3. Teza ( twierdzenie o słuszności hipotezy na podstawie przedstawionych argumentów). II. metoda: 1. Teza (twierdzenie dla którego przedstawia się uzasadnienie). 2. Argumenty (uzasadnianie przedstawionego twierdzenia). 3. Stwierdzenie słuszności tezy (jako wniosek z przedstawionego dowodu). Kompozycja rozprawki powinna być przejrzysta i zwięzła, zawierać jak najwięcej argumentów jasno sformułowanych. Musi odzwierciedlać logiczny proces myślowy piszącego. Zachowanie logiczności i spójności wypowiedzi uzyskamy poprzez stosowanie następujących wyrazów i wyrażeń: przede wszystkim, natomiast, przeciwnie, otóż, bowiem, mimo to, tak więc, przy tym, z drugiej strony itp.. Przy argumentowaniu używa się takich zwrotów, jak: po pierwsze ..., po drugie..., wnioskując, reasumując, rekapitulując, powołując się ..., przytaczając, odwołując się, uwzględniając, biorąc pod uwagę, na podstawie ..., przypuszczam, zakładam, uznaję za słuszne, twierdzę. Pisząc rozprawkę należy: # Ustalić temat rozprawki to znaczy sprecyzować problem do rozważenia lub uzasadnienia. # Rozpoznać możliwe źródła pozyskania informacji. # Zebrać informacje ze sprawdzeniem ich aktualności. # Z posiadanych informacji wybrać te, które stanowią argumenty rozprawki - za i przeciw. # Dokonać analizy słuszności obu rodzajów dowodów. # Dokonać oceny wagi dowodów z obu stron i zająć stanowisko w sprawie, której dotyczy problem. # Ustalić wagę argumentów i kolejność ich przytaczania. # Sporządzić plan i konspekt rozprawki. Najczęściej pojawiające się błędy w rozprawkach uczniów: * Niezrozumienie zagadnienia, które ma stanowić temat rozprawki. * Nieumiejętność sformułowania tematu rozprawki (postawienia tezy lub hipotezy). * Brak wnikliwej znajomości informacji dotyczącej tematu. * Powtarzanie tych samych zwrotów i argumentów. * Mało rzeczowych argumentów. * Brak cytatów lub za dużo i za mało własnych opinii. * Brak wniosków. Rozprawki maturalne wykorzystano fragmenty wypracowania zamieszczonego czasopiśmie "Cogito" Nr4(44) wyd. z dnia 29 lutego 1996 Czy istnieje dziś wewnętrzne pawo moralne ? [HIPOTEZA] śledząc dzieje ludzkości i struktury społeczeństw obserwujemy stały zanik w ludziach pierwotnego wewnętrznego prawa moralnego. [ARGUMENTY] Historia ludzkości to historia walki o władzę, skrytobójczych mordów i wojen. Historia zaprzecza jakoby, by istniało jakiekolwiek inne prawo prócz prawa materialnej egzystencji. Wszelkie postawy i działania nie respektujące tego prawa są hamulcem postępu technicznego, a tym samym rozwoju cywilizacji. Bieg dziejów ludzkości wyraźnie wskazuje - na przykładach Aleksandra Macedońskiego i wielkiego Imperium Rzymskiego, a także współczesnych systemów totalitarnych jak hitleryzm i stalinizm - że tylko zmobilizowanie całego społeczeństwa do realizacji rozwoju państwa jest gwarantem jego osiągnięć politycznych i gospodarczych. Ludzie litości respektujący prawa słabszych i ich potrzeby trwonią wysiłek całego społeczeństwa i osłabiają dynamikę jego rozwoju. W konsekwencji ich trud nie przynosi wyraźnych korzyści dla społeczeństwa, a oni sami w większości przypadków ponoszą klęskę. Widać to w "Innym świecie" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Przykładem jest jeniec łagrów opisanych w "Innym świecie". Dotykając dna ludzkiego cierpienia, pisarz mówi o obojętności na cierpienie i chorobę drugiego, o braku reakcji na ludzkie tragedie i dramaty rozgrywające się na oczach więźniów. Człowiek znajdujący się w tak ekstremalnych warunkach, postawiony jest przed trudnym wyborem: czy pozostać do końca wiernym sobie, uchronić resztki godności przed zbezczeszczeniem, czy też zrobić wszystko, żeby przetrwać ? Wojna nie pozostawiła wyboru swoim uczestnikom. Współczesna epoka sprawia, że głównym problemem człowieka jest już tylko przetrwanie. - Bezsens istnienia humanitarnego prawa moralnego widać w opowiadaniach Tadeusza Borowskiego, który przedstawia problemy niemocy, "usytuowania" bohatera między dobrem a złem. W jego opowiadaniach ludzie znajdujący się w sytuacji bez wyjścia, nie zdobywają się na pomoc potrzebującym, gdyż byłoby to bez sensu. Wszakże w ujęciu humanistycznym nie jest moralne to, że główny bohater dziewczynie "o cudnych jasnych włosach" na pytanie dokąd ją wiozą nie odpowiada, nie ma on innego wyjścia - równym złem byłoby ujawnienie jej celu tej "podróży". - Przed wyborami moralnymi postawione zostało całe pokolenie Kolumbów. Do których należeli: Krzysztof Kamil Baczyński, Tadeusz Gajcy, Tadeusz Różewicz. Totalitaryzm był dla nich "apokalipsą spełnioną". Wybór walki był obowiązkiem, ale wiązał się z poczuciem zagłady. "Uczyniwszy na wieki wybór, w każdej chwili wybierać muszę". Odzwierciedlającym niepewność, przerażenie i rozpacz tych młodych ludzi, żyjących w przekonaniu, iż nie będą ocaleni, jest wiersz K.K. Baczyńskiego "Pokolenie". Poeta na zasadzie kontrastu zestawia ze sobą w liryku piękno natury świata i tragedię, jaką była wojna. W świat niemal idyllyczny wkracza historia: Ze świerków(...) zwisa głowa obcięta(...), jak korzeń skręcone ciała. Wszędzie jest pełno krwi, giną ludzie, a ci którzy ocaleli, żyją w zastraszeniu, są czujni i przewidujący śmierć. Sytuacja ich jest tragiczna, osaczeni przez brutalną historię, boją się siebie nawzajem, "żyją z głową na karabinie", jak napisze poeta w innym wierszu. Z twórczości Baczyńskiego wynika, jak trudne są wybory dróg życiowych młodego człowieka, poddanego presji historii. - Potwierdzeniem mojego stanowiska są następne strofy, w których K.K. Baczyński podejmuje problematykę zanikania w człowieku wewnętrznego prawa moralnego. Zastanawia się czy pokolenie, które ukształtowało się w okresie wojny, ocaleje ? Co zostanie, jeśli w miejscu serca będzie głaz ? Nurtującym poetę problemem jest sprawa godności, bo czy ludzie, przeżywszy tak straszną tragedię, ocaleją w swoim człowieczeństwie? Po wojnie "staniemy na wozach, czołgach, na samolotach(...) nie wiedząc: stoi czy płynie czas" - jeżeli nawet ofiary faszyzmu żyć będą, to nie według zasad człowieczeństwa. - Uważam, że Albert Camus w "Dżumie" doskonale przedstawił człowieka świadomego swej nieuniknionej przegranej (analogie z postawą Kolumbów), stającego w obronie chorych. W algierskim miasteczku Oran spokojna "codzienność" zostaje nagle zakłócona. Mieszkańcy dowiadują się o wybuchu epidemii, której symptomami były tysiące martwych szczurów leżących na ulicach, schodach domów. Oran zostaje ogłoszony miastem zamkniętym. I oto mieszkańcy zostają postawieni przed dylematem czy narazić swoje życie lub rodziny, czy też przeczekać, by połączyć się, gdy zagrożenie minie. Nie było wielu, którzy jak doktor Rieux, zrezygnowali ze szczęścia osobistego, narażając się na śmierć. Na początku ratuje on mieszkańców, wspomagany przez przyjaciela, pisarza Tarrou, póżniej, po jego śmierci, pozostaje już sam. Jego bohaterska postawa nie zostaje wynagrodzona: na kilka dni przed ponownym otwarciem bram miasta otrzymuje wiadomość o śmierci żony. Przegrywa swoje życie. Jego heroiczne poświęcenie daje w efekcie osobistą tragedię i osamotnienie. - Następnym argumentem potwierdzającym nieistnienie wewnętrznego prawa moralnego jest doktor Marek Edelman, bohater książki Hanny Krall: "Zdążyć przed panem Bogiem". Człowiek ten również bezgranicznie oddaje się pomocy ludziom. Podobnie jak Rieux, doktor Edelman nie myśli o swoim zdrowiu, o możliwości ocalenia siebie, lecz pomaga rannym Żydom w getcie warszawskim, narażając się tym samym na śmierć. W utworze jako motyw przewodni przewija się liczba: czterysta tysięcy. Edelman mówi o ludziach getta "odprowadzanych przez niego na śmierć. Wiedział co ich czeka, więc znajdował się się pod ogromną presją psychiczną. I jeśli - po latach - jako lekarz wyrywa śmierci jednego człowieka, a czuje, że dokonał wielkiego czynu, jego słowa mogą być pointą książki:"...dopiero wtedy uprzytamniasz sobie, jaka to jest proporcja: jeden do czterystu tysięcy. Po prostu śmieszne. Ale każde życie stanowi dla każdego całe sto procent, więc może ma to jakiś sens". Doktor Marek Edelman swym postępowaniem zaprzeczył sam swoim słowom "... każde życie stanowi dla każdego całe sto procent,...", bo czyż jego życie było "mniej procentowe" niż życie innych ! Argumentem przemawiającym za słusznością takiego stwierdzenia są bohaterowie Ernesta Hemingwaya. Robert Jordan, postać z "Komu bije dzwon", musi wybrać między miłością do dziewczyny, a obowiązkiem wobec narodu. Składając w ofierze uczucie, oddaje się walce, która wprawdzie nie przynosi mu medali, lecz śmierć. Jednak jak sam autor mówi:" Człowiek nie jest stworzony do klęski. Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać". Wnioskować można, że w życiu człowieka wartością jest tylko sama walka - bez względu na jej wynik, która sama w sobie jest zaprzeczeniem istnienia humanitarnych wartości moralnych. - Adam Asnyk pisał:"...nie depczcie przeszłości ołtarzy...". Warunkiem postępu cywilizacyjnego jest jednak zniszczenie starego by w jego miejsce zbudować nowe doskonalsze. Nie jest możliwe współistnienie starego z nowym. Tak jak w przyrodzie istnieją pory roku, aby zniszczyć stare by powstało nowe. Tak też w życiu rodzaju ludzkiego nowe powstaje na gruzach starego. Bezwzlędność tego procesu imputuje wyraźnie, że w życiu człowika nie mogą występować elementy sentymentu i litości. [TEZA] Rekapitulując przeprowadzony wywód, można wnioskować, że jeżeli istniały w przeszłości zasady humanitarnej etyki, to proces rozwojowy człowieka stale i konsekwentnie je eliminuje, jako sprzeczne z prawem rozwoju cywilizacji mającej na celu podniesienie jakości bytu jednostki ludzkiej. Prawo moralne jako wyznacznik ludzkich postaw życiowych: "Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie" Immanuel Kant Na zajęciach fakultatywnych z języka polskiego miałem możność zapoznać się z materiałami poddanymi dyskusji, w których prezentowano rozprawki moich koleżanek i kolegów. Szczególnie jedna z nich: "Czy istnieje dziś wewnętrzne prawo moralne?". Wzbudziła mój gorący sprzeciw. Biorąc pod uwagę wagę poruszonego w niej problemu, przedstawiam swoje stanowisko będące zaprzeczeniem poglądów wyrażonych w tej rozprawce. W swojej rozprawce świadomie postaram się użyć zwrotów autora i argumentów ze źródeł z których korzystał autor rozprawki. Postępowanie takie ma udowodnić, że powołując się na źródła literaturowe należy uwzględniać również intencje autora. [TEZA] Od zarania ludzkości losem człowieka interesowali się nie tylko filozofowie dociekający senu bytu rodzaju ludzkiego, lecz również twórcy poezji i prozy. Filozofowie ery starożytnej Sokrates, Platon, Hipokrates, Epikur, Epiktet i inni tworzyli podstawy prawa moralnego, które stanowiło wyznacznik postaw życiowych ówczesnego społeczeństwa. Inspirowało także dalszy rozwój tego prawa w innych społeczeństwach, aż do jego upowszechnienia. [ARGUMENTY] Powołując się na "Historię literatury niepodległej Polski" napisaną przez Ignacego Chrzanowskiego wnioskuję, że człowiekiem szczególnie interesowali się humaniści doby odrodzenia, głoszący hasło: "Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce". Jan Kochanowski, przedstawiciel renesansu, pisał w "Trenach": "Ludzkie przygody, ludzkie noś", która to formuła przyjęta została z myśli greckiej dzięki Cyceronowi, zaś przyswojona w antycznym Rzymie w postaci "humana humane ferenda". Na przestrzeni dziejów nie było proste kierowanie się tą stoicką maksymą, czego przykładem jest twórczość pisarzy XX w. Wiek ten bowiem nie oszczędził człowieka z "ludzkich przygód". Przyniósł on ludzkości największe burze dziejowe, kataklizmy, zmiany i wstrząsy. Laboratorium sprawdzającym wartości moralne człowieka była II wojna światowa, która poczyniła ogromne spustoszenie w psychice ludzkiej. Systemy totalitarne tworzyły moralność na własny użytek. Odbierając jednostkom podmiotowość, odbierały im tym samym godność, która opiera się na wewnętrznym prawie moralnym - sumieniu. - Przykładem rozważań problemów moralnych, jest los więźnia łagrów opisany w "Innym świecie" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Dotykając dna ludzkiego cierpienia, pisarz mówi o obojętności na cierpienie i chorobę drugiego, o braku reakcji na ludzkie tragedie i dramaty rozgrywające się na oczach więźniów. Człowiek znajdujący się w tak ekstremalnych warunkach, postawiony jest przed trudnym wyborem: czy pozostać do końca wiernym sobie, uchronić resztki godności przed zbezczeszczeniem, czy też zrobić wszystko, żeby przetrwać ? Niestety, wojna nie pozostawiła wyboru swoim ofiarom. Epoka pieców sprawiła, że głównym problemem człowieka było już tylko przetrwanie. Odrzucając (Grudziński, w przeciwieństwie do np. Borowskiego ukazuje również jednostki starające się pogodzić ze sobą zachowanie godności i utrzymanie się przy życiu) postawę humanitarną, rezygnując z człowieczeństwa żaden z więźniów nie idzie bronić gwałconej kobiety, zdrowi nie pomagają chorym, widzący nie podają ręki tym, którzy cierpią na "kurzą ślepotę". - G. H-Grudziński, na przykładzie doświadczeń wojennych mówi, że dolna granica wytrzymałości i przebiegłości ciała ludzkiego (...) nie istnieje w ogóle, słowem - nie ma takiej rzeczy, której by człowiek nie zrobił z głodu i bólu. Jednak w "Innym świecie" ukazany jest, choć o wiele rzadziej, także i triumf człowieczeństwa, mimo wszystkich przeciwności. Ludzi znajdujących się w trybach maszyny śmierci stać też na uczucia, nie skalane niczym marzenia. Obok myśli o sposobie wyrwania się z rąk oprawców - pojawia się wspomnienie domu, rodziny, czasów "nie zakłóconych" ludobójstwem. Częściowo ma to miejsce w "Domu Swidanija", który zachował się w tym "morzu brudu, poniżenia i cynizmu, niby jedna przestrzeń takiego życia uczuciowego, jakiego pamięć zachowała się w obozie wolności". - Obecność w świadomości ludzkiej piękna ludzkich uczuć, uzasadnia celowość istnienia wewnętrznego prawa moralnego. - Nie zgadzam się z postawami etycznymi bohaterów opowiadań Tadeusza Borowskiego, który przedstawia problemy niemocy, "usytuowania" bohatera między dobrem a złem. W jego opowiadaniach ludzie znajdujący się w sytuacji bez wyjścia, nie zdobywają się na pomoc potrzebującym, gdyż byłoby to bez sensu. Nie jest moralne to, że główny bohater dziewczynie "o cudnych jasnych włosach" na pytanie dokąd ją wiozą nie odpowiada, wprawdzie nie ma on innego wyjścia - równym złem byłoby ujawnienie jej celu tej "podróży". - Przed wyborami moralnymi postawione zostało całe pokolenie Kolumbów. Do których należeli: Krzysztof Kamil Baczyński, Tadeusz Gajcy, Tadeusz Różewicz. Totalitaryzm był dla nich "apokalipsą spełnioną". Stali się jej ofiarą. Wybór walki był obowiązkiem, ale wiązał się z poczuciem zagłady, nie dawał całkowitej satysfakcji: "Uczyniwszy na wieki wybór, w każdej chwili wybierać muszę". Odzwierciedlającym niepewność, przerażenie i rozpacz tych młodych ludzi, żyjących w przekonaniu, iż nie będą ocaleni, jest wiersz K.K. Baczyńskiego "Pokolenie". Poeta na zasadzie kontrastu zestawia ze sobą w liryku piękno natury świata i tragedię, jaką była wojna. W świat niemal idyllyczny wkracza historia: Ze świerków(...) zwisa głowa obcięta(...), jak korzeń skręcone ciała. Wszędzie jest pełno krwi, giną ludzie, a ci którzy ocaleli, żyją w zastraszeniu, są czujni i przewidujący śmierć. Sytuacja ich jest tragiczna, osaczeni przez brutalną historię, boją się siebie nawzajem, "żyją z głową na karabinie", jak napisze poeta w innym wierszu. Z twórczości Baczyńskiego wynika, jak trudne są wybory moralne młodego człowieka, poddanego presji historii. - Potwierdzeniem a zarazem zaprzeczeniem mojego stanowiska są następne strofy, w których K.K. Baczyński podejmuje problematykę zachowania przez człowieka wewnętrznego prawa moralnego. Zastanawia się czy pokolenie, które ukształtowało się w okresie wojny, ocaleje ? Co zostanie, jeśli w miejscu serca będzie głaz? Nurtującym poetę problemem jest sprawa godności, bo czy ludzie, przeżywszy tak straszną tragedię, ocaleją w swoim człowieczeństwie ? Po wojnie staniemy na wozach, czołgach, na samolotach(...) nie wiedząc: stoi czy płynie czas" - jeżeli nawet ofiary faszyzmu żyć będą, to nie według zasad człowieczeństwa. W wierszu jest również zawarta obawa o ocenę przez przyszłe pokolenia młodych poetów zdecydowanych na śmierć. Czy ocenią ich z patosem, jak: "karty Iliady", czy postawią choć z litości nad grobem krzyż ? Myślę, że temat tej rozprawy jest odpowiedzią na postawione przez K.K.Baczyńskiego zagadnienie. Potwierdzeniem słuszności mojego stanowiska jest twórczość Tadeusza Różewicza. Podmiot liryczny Tadeusza Różewicza to człowiek otumaniony przez wojnę, która zburzyła dotychczasowe systemy wartości. Zagubiony opętany przez koszmarne wspomnienia: "Mam dwdzieścia cztery lata (ocalałem) prowadzony na rzeź" - trudno jest takiej jednostce zapomnieć. Jednak poeta podejmuje próbę odzyskania utraconych ideałów, wartości: "Tak mi serce bije. Myślałem - człowiek nie ma serca...". - Dylematy człowieka XX wieku dotyczą nie tylko II wojny światowej. Współczesna proza i poezja daje również wiele do myślenia nad ludzką psychiką, nad miejscem człowieka w świecie. Mówi o jego rozterkach, załamaniach i poszukiwaniach odpowiedniej drogi postępowania, ukazuje bohatera ujarzmionego bądź zwycięskiego. - Uważam, że Albert Camus w "Dżumie" doskonale przedstawił człowieka świadomego swej nieuniknionej przegranej (analogie z postawą Kolumbów), jednak zajmującego postawę aktywną i solidarną, stającego w obronie chorych. W algierskim miasteczku Oran spokojna "codzienność" zostaje nagle zakłócona. Mieszkańcy dowiadują się o wybuchu epidemii, której symptomami były tysiące martwych szczurów leżących na ulicach, schodach domów. Oran zostaje ogłoszony miastem zamkniętym. I oto mieszkańcy zostają postawieni przed dylematem czy narazić swoje życie lub rodziny, czy też przeczekać, by połączyć się gdy zagrożenie minie. Nie było wielu, którzy jak doktor Rieux, zrezygnowali ze szczęścia osobistego, narażając się na śmierć. Na początku ratuje on mieszkańców, wspomagany przez przyjaciela, pisarza Tarrou, póżniej, po jego śmierci, pozostaje już sam. Jego bohaterska postawa nie zostaje wynagrodzona: na kilka dni przed ponownym otwarciem bram miasta otrzymuje wiadomość o śmierci żony. Od pierwszych chwil dżumy należycie wypełnia swoje obowiązki, które jako lekarzowi wydają się oczywiste. Tak umotywował swoje działania: "Chodzi o uczciwość", która według niego polega na rzetelnym wykonywaniu swojej pracy, na stawaniu po stronie zwyciężonych, ofiar, a nie poddawaniu szerzącemu się złu. Pełen poświęcenia organizuje szpitale w szkołach, odizolowanych miejscach, gdzie całkowicie oddaje się pomocy ludziom noszącym bakcyl dżumy. Jego postawa jest wysoce moralna, przesycona humanitarnymi wartościami. Doktor Rieux w rozmowie z Rambertem określa siebie jako człowieka zmęczonego światem, który jednak czuje sympatię do innych i ze swej strony jest zdecydowany nie przystać na ustępstwa i niesprawiedliwość. W jego systemie wartości naczelne miejsce zajmowała solidarność z innymi ludźmi, która jest czynną i widomą oznaką niezłomnego wewnętrznego prawa moralnego. - Następnym argumentem potwierdzającym istnienie wewnętrznego prawa moralnego jest doktor Marek Edelman, bohater książki Hanny Krall: "Zdążyć przed panem Bogiem". Człowiek ten również bezgranicznie oddaje się pomocy ludziom porażonym przez "dżumę" - system totalitarny (utwór Camus'a można również odnieść do wojny, gdyż dżuma jest tu symbolem wszelkiego zła, w tym i faszyzmu). Podobnie jak Rieux, doktor Edelman nie myśli o swoim zdrowiu, o możliwości ocalenia siebie, lecz pomaga rannym Żydom w getcie warszawskim, narażając się tym samym na śmierć. W utworze jako motyw przewodni przewija się liczba: czterysta tysięcy. Edelman mówi o ludziach getta "odprowadzanych przez niego na śmierć. Wiedział co ich czeka, więc znajdował się pod ogromną presją psychiczną. I jeśli - po latach - jako lekarz wyrywa śmierci jednego człowieka, a czuje, że dokonał wielkiego czynu, jego słowa mogą być pointą książki:"...dopiero wtedy uprzytamniasz sobie, jaka to jest proporcja: jeden do czterystu tysięcy. Po prostu śmieszne. Ale każde życie stanowi dla każdego całe sto procent, więc może ma to jakiś sens". - Słowa: "Trzeba walczyć i nie padać na kolana" Pochodzące z "Dżumy" mogą być również mottem w budowaniu własnej etyki. Przykładem konieczności jej budowy, aby móc nazwać się człowiekiem są postacie w twórczości Stefana Żeromskiego. Walkę wewnętrzną człowieka, jego dylematy, aż w końcu wybór prowadzący do klęski fizycznej ukazuje Stefan Żeromski w "Ludziach bezdomnych" i "Siłaczce". Tomasz Judym podejmuje "walkę z wiatrakami" - chce uzdrawiać ludzi, wcielać w życie swe lekarskie marzenia. Na rzecz pomocy innym rezygnuje z utworzenia domu rodzinnego, ze szczęścia i spokoju. Nie osiąga jednak nic. Został niezrozumiany przez niewrażliwych na niespraswiedliwość, krzywdę i na cierpienie. Przegrywa też Stasia Bozowska, która pełna młodzieńczych marzeń i ideałów, poszła szerzyć oświatę wśród najbiedniejszych. Ich wewnętrzne prawo moralne przekroczyło wymiar etyki ówczesnego społeczeństwa. Wyprzedzając epokę w której żyli z góry skazani byli na klęskę. Nie umniejsza to jednak znaczenia tych postaw jako wzorów moralnych dla przyszłych pokoleń - zdolnych zrealizować ich marzenia, a tym samym dowieść słuszności istnienia w człowieku prawa moralnego. - Argumentem przemawiającym za słusznością takiego stwierdzenia są bohaterowie Ernesta Hemingwaya. Robert Jordan, postać z "Komu bije dzwon", musi wybrać między miłością do dziewczyny, a obowiązkiem wobec narodu. Składając w ofierze uczucie, oddaje się walce, która jednak nie przynosi mu medali, lecz śmierć. Jednak jak sam autor mówi w innym utworze: " Człowiek nie jest stworzony do klęski. Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać". - Słowa powyższe są bliskie poezji Zbigniewa Herberta, a szczególnie cyklowi jego wierszy pt. "Pan Cogito" Zawierają one dekalog moralny. Podmiotem lirycznym "Przesłanie Pana Cogito" jest bohater rodem ze szkoły filozoficznej Kartezjusza, wypowiadający monolog-dekalog pod adresem człowieka. Nie do każdego człowieka jest on jednak skierowany, gdyż nie każdy może się zdobyć na otrzymanie za swoje zasługi tylko śmiechu. Wspomniani: Gilgamesz, Hektor, Roland są symbolem dóbr, które ludzkość nagromadziła w ciągu wieków. Są one zagrożone przez to co niesie przyszłość. Podmiot mówiący kieruje rozkazy do wybranych: "Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach". Herbert porusza tu problem wierności sobie, proponuje postawę bezkompromisową. Mówi, że chćby śmiech, pogarda i szyderstwo miały być jedyną zapłatą za twoje człowieczeństwo, nie poddawaj się: "(...)powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem ........ a nagrodzą cię za to tym, co mają pod ręką chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku idź, bo tylko tak będziesz przyjęty(...) do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów" - Etyczny heroizm człowieka, który decyduje się na wybór sytuacji gorszej dla siebie, lecz moralnie czysty jest ukazany w tym wierszu. Wiersz Herberta mówi o prawdziwych wartościach moralnych, których człowiek nie powinien odrzucać, lecz je tworzyć. Jest to właściwe dziedzictwo kulturowe. Adam Asnyk pisał: "...nie depczcie przeszłości ołtarzy ...".Wcześniej wspomniałem, że człowiek jest istotą złożoną, jedni oddaliby życie w imię sprawiedliwości, dla innych miłość, dobroć, przyjaźń to pojęcia abstrakcyjne. Posłannictwem humanistów jest uświadamiać każdemu człowiekowi czym jest człowieczeństwo, jaka jest jego rola i zadania. Człowiek jako istota rozumna zobowiązany jest do kształtowania swej osobowości, a tym samym uznania niezbędności posiadania wewnętrznej konstrukcji tej osobowości - sumienia, które jest wewnętrznym prawem moralnym odziedziczonym i stwarzanym przez daną jednostkę. - Brak jakichkolwiek wartości i zasad moralnych i ich konsekwencje ukazany został w dramacie "Tango" Sławomira Mrożka. Autor ocenia tu trzy pokolenia charakteryzujące się konformizmem, rezygnacją z własnego zadania (Eugeniusz i babcia Eugenia). Pozbawione są idei (Stomil, Eleonora), fascynuje ich siła fizyczna, spryt, prymitywizm i wulgarność(Ala, Edek). Jedynie Artur, najmłodszy bohater postanawia odbudowąć system wartości, zlikwidować "konwencję braku konwencji", wyeliminować z życia najbliższych "wszystkojedność i bylejakość". Jednak jest on osobą zbyt uczuciową i słabą, by oswobodzić swoją rodzinę od anarchii i dezintegracji. Dominację przejmuje prymitywny Edek, którego Stomil podziwia za to, że jest taki autentyczny, naturalny, nie porażony nadświadomością jak inteligencja, którą ma za sobą "przeklęte dziedzictwo wiekowej kultury". Uważa, że ten prostak wzbogaca środowisko i wnosi koloryt. "Tango" Mrożka to utwór o kryzysie wartości, o słabości, oportunizmie, dezintegracji i bierności wobec niebezpieczeństw, jakie może przynieść cywilizacja. Taka konkluzja wynika przede wszystkim z zakończenia - sceny tanga tańczonego przez Edka (który wcześniej zabił Artura i sterroryzował rodzinę) z wujem Eugeniuszem. "Tańczą dopóki nie spadnie kurtyna. A potem jeszcze przez jakiś czas słychać "La cumparsitę ..." [STWIERDZENIE SŁUSZNOśCI TEZY] Reasumuję wywód. Wierzę w człowieka, wierzę w jego dobroć, posłannictwo i tolerancję. Przecież nikt nie rodzi się złym. A jeśli to zło już zaistniało, to należy je zwalczać, ale nie siłą, nie przemocą, lecz miłością do bliźniego, ciepłym słowem i gestem. Podziwiam ludzi posiadających wysokie wewnętne prawo moralne. Ludzi którzy bezinteresownie zajmują się chorymi, bezdomnymi, niosą pomoc ofiarom niesprawiedliwości. Żyję w kraju, który ma bogate dziedzictwo kulturowe i bogate tradycje. Myślę, że moje pokolenie i następne nie będzie ciągle stało przed dylematem "mieć czy być". |