= WIGILIA  W  INNYCH  KRAJACH =

Kiedy w roku 1846, John Horsiey zaprojektował pierwszą kartkę świąteczną z napisem "Wesołych świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku" nikt nie przypuszczał, że jego "wynalazek" będzie miał już wkrótce takie znaczenie. Wydrukowano wtedy zaledwie 50 kartek z życzeniami. Dzisiaj, drukuje się ich miliony na całym świecie. W Anglii do dobrego tonu należy pisanie i wysyłanie kartek z życzeniami świątecznymi. Jest ich tak dużo, że w okresie przedświątecznym angielscy listonosze biorą godziny nadliczbowe A wszystkie otrzymane kartki układa się na widocznym miejscu, aby pochwalić się nimi przed gośćmi. W Londynie stało się też tradycja, że co roku ustawia się obok kolumny Nelsona ogromna choinkę. Jest to dar burmistrza Oslo. Bo co roku ofiarowuje on brytyjskiej stolicy, dla upamiętnienia braterstwa broni w czasie ostatniej wojny, jedną z najpiękniejszych jodeł. Angielski obiad wigilijny składa się z indyka i "płonącego budyniu". Przyrządza się go w ten sposób, ze zawartość półmiska zalewa się rumem i następnie zapala. Szczególnym wydarzeniem jest krótkie przemówienie królowej wygłaszane z okazji świąt Bożego Narodzenia. Anglicy słuchają go stojąc.

W Szwecji, święta Bożego Narodzenia rozpoczynają się właściwie już w pierwsza niedzielę Adwentu. W Sztokholmie, przed Dworcem Centralnym, stoi okazała choinka, a z wieży ratuszowej dobiega dźwięk dzwonków. W sklepach trwa przedświąteczny ruch. Rozświetlone okna wystawowe i ulice wprawiają przechodniów w świąteczny nastrój. W Szwecji, na każdym stole wigilijnym stoi "julback" mały koziołek zrobiony ze słomy. Tradycyjna, szwedzka uczta świąteczna składa się z "julback" o rozmoczonej suszonej ryby o dość mdłym smaku, galarety, głowizny i chleba. Na hasło pani domu: "d o p p i g r y t a n" czyli "z a n u r z w g a r n k u", cała rodzina idzie do kuchni, aby zjeść kawałek chleba zanurzony w gorącym rosole. Mieszkańcy wsi przyjeżdżają na pasterkę saniami i oświetlają sobie drogę płonącymi szczapami drewna Dopalające się pochodnie układają przed kościołem w żarzący się stos A tak , w ogóle, to Szwedzi bardzo lubią w czasie świąt podróżować. Kolej obniża w tym czasie ceny i tak już bardzo tanich biletów rodzinnych. Największym świątecznym wydarzeniem jest dla wszystkich Hiszpanów "Wielka Loteria". Gra sic w nią pojedynczo i w grupach. A ponieważ każdy posiada ogromną ilość losów, szansa chociażby na niewielką wygraną jest spora.

Hiszpanie przygotowują też na święta większą ilość drobnych monet, aby mieli co rozdawać osobom składającym im życzenia. Wigilię obchodzi się w Hiszpanii (ale dopiero po pasterce) muzyką, tańcem i śpiewem.

W Stanach Zjednoczonych trudno mówić o jednolitym stylu obchodzenia świąt Bożego Narodzenia. Ile narodowości, ras i sekt religijnych tyle obyczajów. Ale szczególnym przedświątecznym wydarzeniem jest przybycie do portu w Seattle wigilijnego "Walkirii". Na pokładzie statku stoi choinka, chór śpiewa kolędy, a zebrani na nabrzeżu ludzie intonują "Cicha noc , święta noc..." . Statek płynie tak wzdłuż zachodniego wybrzeża Stanów i przyjmowany jest w każdym porcie. A w miastach trwa przedświąteczna krzątanina. W Nowym Jorku, na Rockefeller Center rozbłyskuje światłami ogromna choinka, chyba największa na świecie. Sklepy i domy towarowe przygotowują nowe wystawy i reklamy. Szczególnie poszukiwani są wtedy... Mikołaje. I nie są to ludzie przypadkowi. Przygotowuje się ich do pełnienia tej odpowiedzialnej funkcji w specjalnych "szkołach dla św. Mikołajów". A po kilkudniowej nauce odpowiedniego zachowania "ruszają" do domów towarowych, szkół i do prywatnych posesji.


 

POWRÓT